Druga wyprawa do Stanów – więzienie Alcatraz / The second trip to the US – the Alcatraz prison

Za dużo wstępu nie będzie zatem krótko: być w San Francisco i nie zobaczyć m.in. więzienia w Alcatraz to tak jakby nie być w SF 😀 Nie mogłem sobie pozwolić na takie niedopatrzenie i na dzień przed wylotem do Polski popłynąłem zwiedzać chociaż to nie była jedyna atrakcja zaplanowana na ten dzień :>

There isn’t much to write here so I will be brief: to be in San Francisco and not to see few things, e.g. the former Alcatraz prison, is same as not being in SF at all. I could not allow myself to make such a mistake so on the last full day before leaving I took a sailing trip to the former prison. One note, this was not the only thing I saw that day :>

przerwa techniczna

Od razu napiszę, że wycieczka jest popularna i warto z dużym wyprzedzeniem załatwić sobie wejściówkę. Ma to znaczenie zwłaszcza jeśli chcemy być z rana bo bilety wykupuje się na konkretną godzinę wypłynięcia z miasta. Powrót natomiast może być o dowolnej godzinie. Sam rejs trwa krótko, nie dłużej niż 10 minut spokojnego sunięcia po zatoce.

First of all, trips to Alcatraz Island are popular and you need to think in advance about reservations. It is especially important if you would like to go there in the morning as tickets are sold for specific ship departure from the city. Going back is not a big problem, you just board any ship heading to the city. The whole sail took no more 10 minutes during which I enjoyed the view of the city from the middle of the bay 😀

Zanim przejdę do zdjęć wspomnę tylko, że moment w którym tam byłem (koniec września) pokrywa się z okresem intensywnego rozmnażania się owadów podobnych do gzów. Naprawdę było ich pełno, ale na szczęście nie gryzły jak gzy 😀 Z drugiej strony potwory bardzo skutecznie się przyczepiały do wszystko i nie dało się ich od tak zdmuchnąć. Na szczęście / niestety nie mam zdjęć pokazujących jak to wyglądało 😉

Before we will jump to the gallery I will write about one small thing. It appeared that the time when I was there (end of September) overlapped with the period during which local flies were multiplying like a mad. Really, there was a lot of them but luckily there were not biting humans so they were only annoying with sitting on any surface they could. It was hard to remove them as blowing at them didn’t work at all. Last notice, there are no photos of them so this post’s gallery is safe 😀

Tak po krótce wyglądała wycieczka po więzieniu. Z fajnych rzeczy było to, że naprawdę dużo się dowiedziałem słuchając przewodnika audio (tak to się nazywa? :D), z drugiej strony spodziewałem się, że całość będzie nieco większa. Tak czy owak, było warto zobaczyć.

This is how the trip to the former prison looked like. I really enjoyed listening to auto-guide and learning new things about the prison as this was really interesting (yes, I’m weird 😉 ). On the other hand, I expected the prison to be much bigger. Still, it was worth to see it.

Jak wspomniałem na wstępie, Alcatraz było jedną z atrakcji na ostatni dzień w San Francisco. Co oznacza, że widziałem tego dnia więcej rzeczy i jednocześnie następny wpis będzie już ostatnim poświęconym drugiemu (ale nie ostatniemu jaki miałem :>) wyjazdowi do Stanów. Spodziewajcie się opisu ze spokojnego chodzenia po mieście z odwiedzeniem kilku znanych miejsc. Do zobaczenia!

As I mentioned at the beginning, Alcatraz was one of the attractions for the last day in San Francisco. This means I saw other things that day and I will cover them in my next post which will be the last one from the series about my second trip to the US (second, but not the last I had :>). Expect post where I will share what I saw in the downtown full of popular tourists spots. Stay tuned!

~ by drzejan on June 9, 2019.

 
%d bloggers like this: