Górska wyprawa do Hong Kongu – część 5 / Hiking trip to Hong Kong – part 5

Ostatni pełen dzień w Hong Kongu czyli czas, który spędziłem mniej ekstremalnie. Zatem skończyło się na prostej i krótkiej trasie 😀

My last whole day in Hong Kong I decided to spent in less extreme way so I check less demanding hiking tail 😀

przerwa techniczna

Cała trasa zajęła mi około 6 godzin co bezpośrednio przełożyło się na więcej czasu, który mogłem poświęcić na szukanie pamiątek do zabrania ze sobą do Polski. Skończyło się na dwóch naprawdę fajnych talerzach, które udało mi się przywieźć w całości, oraz zestawie tradycyjnie długich pałeczek (nie ogarniam już ile mam takich zestawów w domu 😉 ). Wracając jednak do trasy to ograniczyłem się do wschodnich części wyspy Hong Kong gdzie pokonywałem ‘grzbiet smoka’. I to by było słowem wstępu czyli czas na galerię 😀

Whole trail took me around 6 hours so I had additional spare time to decide what exactly I would like to take home as souvenir. I ended up with two really nice plates (somehow I managed to bring them back to Poland without breaking anything!) and a set of traditional long chopsticks (I don’t even know how many of those I have at home but still I buy them 😉 ). Back to the main thing for that day, leisure hiking, I went to check eastern part of Hong Kong island. I went there to walk around dragon’s back trail. That seems like a good introduction to the last post so without further delay I will proceed to the gallery 😀

I tak dobiegł końca mój drugi wypad do Hong Kongu. Pogoda dała się mocno we znaki zaś przygotowane trasy były zbyt optymistyczne, ale mimo to jestem zadowolony z tego wyjazdu (pomijam pewną jedną kwestię, ale to inna historia). Kończę tą serię wpisów blisko cztery miesiące po wyjeździe i szczerze powiedziawszy to z chęcią bym pojechał tam ponownie, też w podobnym terminie czyli w listopadzie. Może nie w 2018, może też nie w 2019 chociaż kto wie 🙂

This concludes my second trip to Hong Kong. There were a few days with ‘too good’ weather and prepared trails were way too optimistic but nevertheless I’m happy with this trip (there was one negative thing but this is not the place to write about this). I’m closing this series of posts almost four months after the trip with thought that I would really like to go there again. Similar season, somewhere around November. Maybe not in 2018, possibly neither in 2019 but who knows 🙂

~ by drzejan on March 18, 2018.

 
%d bloggers like this: