Górska wyprawa do Hong Kongu – część 3 / Hiking trip to Hong Kong – part 3

Po tym jak dzień wcześniej udało się przetrwać logistycznie najbardziej wymagającą trasę (mimo wszystko poruszanie się autobusami może stanowić pewien problem) postanowiłem skierować się dokładnie w przeciwną stronę czyli na wyspę Lantau przy której znajduje się lotnisko w Hong Kongu (to nowe, na wyspie). Pogoda niestety pogorszyła za sprawą nocnych przelotnych opadów przez co od rana było pochmurnie, mglisto i z piekielnie wysoką wilgotnością. W drugiej części wpisu będzie o dniu po przejściu przez Lantau podczas którego udałem się do Nowych Terytoriów.

I managed to survive the previous day which was the most demanding I had prepared (mostly due to multiple transfers between buses which always cause a problem for me) I headed in exactly opposite direction, to Lantau island. Right next to it there is new Hong Kong airport located on artificial island. Weather unfortunately became bad for hiking thanks to night rain so it was cloudy, foggy and humidity was really high. In the second half of this note I will mention the day after going to Lantau where I ended up in New Territories.

przerwa techniczna

Plan wydawał się banalnie prosty: dojechać metrem do stacji Tung Chung po czym po prostu wejść na szczyt Fung Wong Shan przechodzą po drodze koło klasztoru Po Lin. Sprowadziło się to do wejścia z 0 do blisko 950 metrów nad poziomem morza po czym z powrotem do 0. Brzmi banalnie, nie? 😀

The plan for that day was really simple, I just had to get to Tung Chung subway station from where I headed to Fung Wong Sha peak while passing next to Po Lin monastery. This means getting from 0 to around 950 meters above sea level and then going back to 0. Sounds simple, doesn’t it?

Po pierwszej wizycie na wyspie Lantau, następnego dnia, udałem się do Nowych Terytoriów gdzie planowałem pokonać najdłuższą z przygotowanych tras przebiegającą przez parki Pat Sin Leng oraz Plover Cove. Plany planami, ale rzeczywistość pokazała, że to co na mapie wydawało się osiągalne z odrobiną niesprzyjającej pogody (z innego powodu niż na Lantau) może zmusić do podjęcia trudnych decyzji >_>

Day after first trip to Lantau Island I went to New Territories where I planned to check the longest route I have prepared. The plan was to pass through Pat Sin Leng Country Park and later through Plover Cove Country Park. That was the plan but with a little bit of not favorable weather conditions (different issue than during hiking on Lantau island) I had to change it on the fly >_>

I tak minął dzień na który planowałem najdłuższą trasę jednak finalnie udało się przejść jedynie połowę z planu, ale i tak bardzo mi się podobało. Gdyby pogoda nie dała tak mocno w kość to pewnie dało by się więcej zrobić. Wiedziałem natomiast jedno – kolejne dni będą już mniej wymagające 😀 Dlatego w następnym wpisie będzie o powrocie do Lantau i tym razem pogoda dopisała (aż nazbyt)!

This is how I spent the days I planned the longest trail I have prepared. In the end I was able to finish only half of it but still it was really interesting. If only weather was not so rough with me then I think I would be able to do more 😀 Nevertheless I knew one thing – following days were less demanding 😀 In my next post I will write about my second hiking trail day on Lantau island where I had much better weather (maybe too good)!

~ by drzejan on February 11, 2018.

 
%d bloggers like this: