Wrzesień w Tokio, część 4 / September in Tokyo, part 4

Po dłuższej przerwie nadszedł czas na czwarty i ostatni wpis z wypadu do Japonii, który odbył się we wrześniu 2016. Tak jak wspominałem w zakończeniu poprzedniej notki – tym razem będzie o wypadzie do Kamogawa SeaWorld oraz odwiedzinach w muzeum Edo-Tokyo (które aktualnie jest zamknięte z powodu renowacji)

After a longer break it’s finally time for fourth and the last post from my trip to Japan in September 2016. As I mentioned in the final part of my previous post this time I will focus on trip to Kamogawa SeaWorld and visit in Edo-Tokyo Museum (which is currently closed due to renovation of museum building).

przerwa techniczna

Najpierw zacznę o Kamogawa SeaWorld. Na miejsce można dojechać na dwa sposoby – kolejowym łamańcem oraz autobusem z Tokyo Station. W przypadku połączenia kolejowego nie dość, że trzeba się przesiadać, wychodzi drożej to jeszcze jedzie się dłużej. Natomiast połączenie autobusowe jest o tyle fajne, że wykupuje się na raz przejazd tam i z powrotem oraz wejściówkę co wychodzi zdecydowanie taniej (o około 20$ mniej). Jedyny problem to to, że trzeba sobie wcześniej kupić bilet w punkcie przy Tokyo Station i później znaleźć odpowiedni przystanek autobusowy, ale w razie czego obsługa zawsze pomoże 🙂

Sama podróż przebiegła bez problemów – najbardziej oczarował mnie przejazd przez zatokę Tokijską, połowa tunelem, reszta zaś szła długim mostem. Może nie był tak długi jak do Incheon w Korei, ale zdecydowanie robił większe wrażenie:D

I will start with Kamogawa SeaWorld. There are two options for getting there from Tokyo: by train or by bus from Tokyo Station. In the end train connection was not an option as it required a number of transfers, it was more expensive and it would take more time. On the other hand traveling by bus was more convenient as it was a direct connection and what’s more, there was an option to buy combined ticket for it: both way bus ticket and SeaWorld entrance ticket for at least 20$ less. The only problem with it was finding place where one could buy those combined ticket (located on the ‘other’ side of Tokyo Station) and later find correct bus stop but here you can always count on the staff 🙂

There were no issues when we took the bus – to be honest I really liked the moment we passed Tokyo Bay. In the first part we went through very long tunnel and in the second part we ‘surfaced’ and went through really long bridge. Maybe it was not as long as one connecting Incheon with mainland in Korea but still it was awesome 😀

Jedyny problem jaki mieliśmy z wyprawą do Kamagawy to pogoda. O ile w samym Tokio było jako tako (pochmurnie, ale nie lało) tak jak dojechaliśmy na miejsce to wyszliśmy z autobusu wprost w ścianę wody z nieba. Na szczęście lało tylko chwilę i później już tak bardzo nie przeszkadzało bo woda lała się nie tylko z góry, ale też i z dołu – ale o tym za chwilę :>
Nie zmienia to faktu, że po prawie dwóch latach planowania w końcu udało mi się dotrzeć do Kamogawa SeaWorld 😀

The only real problem with Kamogawa was weather. In Tokyo it wasn’t so good as it was mostly cloudy without rain but when we made it to Kamagawa it was a cloudburst. We were lucky as it lasted only for a few minutes. Later it appeared we should not be so afraid of water from the sky as there was even greater risk from water from the ‘ground’ level. I will write more about this in\ a moment :>
Nevertheless, after planning for almost two years and two failed attempts I made to Kamogawa SeaWorld 😀

Teraz pora na muzeum Edo-Tokyo. Ostatniego dnia, zgodnie ze wstępnym planem, nie oddalaliśmy się już za bardzo od bazy noclegowej więc plany dotyczyły jedynie okolic centrum Tokio. W ten sposób dotarłem z Masterem do muzeum, które z zewnątrz nie zdradza swojej wielkości. Treści było dużo/bardzo dużo i już pod koniec, po ponad 6 godzinach, miałem dosyć czytania. Grunt, że poczytałem o najdawniejszych dziejach miasta czyli tym, co interesowały mnie najbardziej. Jedyna z większych wad tego muzeum to brak siedzeń by sobie przycupnąć i odpocząć.

Now it is time for Edo-Tokyo museum. The last day before leaving Japan we spent near Tokyo’s center. By this I mean we would see things that can be easily reached from our hostel. Together with Master we went to check Edo Museum which doesn’t look so big from outside. You can trust me, there is a lot of things to see and after over 6 hours of walking I was fed up with reading 😉 I was happy we started with the oldest part of Tokyo’s history which I found the most interesting. If I can name the biggest issue with this museum then I would point at missing resting places so one can sit and take rest.

I tak oto w końcu nadszedł moment, w którym trzeba podsumować wrześniowy wypad do Japonii. Pogoda nie do końca dopisała – pech sprawił, że akurat przechodził monsun jednak podczas najważniejszych dni, czyli podczas Tokyo Game Show, było mniej więcej w porządku 😀 Ogólnie natomiast dochodzę do wniosku, że Tokio już mocno mi się opatrzyło i w przyszłości, będzie mi służyło jedynie jako punkt w którym przylatuje i wylatuję z Japonii.

Czego można się spodziewać w przyszłych notkach? Jeśli się uda to będzie o mojej ostatnie podróży, do Wenecji północy czyli Amsterdamu. Jeśli nie, to będzie o ambitnym wypadzie po niezbadanych (przeze mnie, rzecz jasna) trasach górskich w miejsc, które bardzo ciepło wspominam.

Finally I made to the point where I can summarize this trip to Japan. As for weather… it wasn’t as bad as it could be but monsoon was just annoying. The good thing was that it was more or less sunny during Tokyo Game Show so it counts to positive things. In general I think I’m little bit too used of Tokyo and in future I will only think about this city as the place where I will arrive and departure from Japan.

Do I plan some new posts? If I will have enough time I will write something about my latest trip to Venice of North – Amsterdam. If not, I will write someday about my hiking trip to still undiscovered (by me, obviously) area for which I hold really positive feelings.

Advertisements

~ by drzejan on October 28, 2017.

 
%d bloggers like this: