Życie w Korei – 18

Relatywizm ciekawe zjawisko, na przykład mycie okien. W Polsce sama myśl o umyciu okien może spowodować u przeciętnego zjadacza chleba nagłe i cudowne poprawienie pamięci. Od razu przypomina się coś ważnego, coś co nie może dłużej zwlekać. A jak wiadomo, mycie okien to poważna sprawa i zabiera raczej więcej niż mniej czasu. Jednak wszystko diametralnie zmienia się gdy człowiek staje przed niemalże niemożliwym zadaniem – umycie okien w mieszkaniu, w Korei.

Disclaimer: This series of posts is only in Polish so… sorry guys 😉

przerwa techniczna

Wiem, wstęp zabrzmiał bardzo poważnie, tak jakbym chciał rozprawiać się nad sensem egzystencji a tu będzie tylko i wyłącznie o tym co napisałem powyżej – o myciu okien 😀

Cały problem zaczął się od przyjazdu kolegi, który nie mógł znieść stanu okien na zabudowanym balkonie w moim mieszkaniu. Na nic nie zdało się tłumaczenie, że to nie ma sensu i szkoda marnować energię. I tak oto pewnego pięknego dnia po powrocie z pracy zobaczyłem, że ów kolega ‘wyczyścił’ kawałek okna, centralnie na samym środku. W ten sposób niejako zmusił mnie do umycia całego okna (tak Nuku, cały czas piszę o tobie).

Niestety układ okien jest na tyle oryginalny, że umycie całego okna stanowi nie lada wyzwanie gdy każde z nich ma mniej więcej 2×2 metry. Najlepiej byłoby wyciągnąć je z prowadnic i umyć na leżąco jednak nie mam narzędzi do tego. Zatem tradycyjnie gimnastykowałem się z gąbką, detergentem, wodą i szmatką.

Po ponad godzinie szorowania (cały czas jedno okno) okazało się, że efekt jest daleki od spodziewanego i całkowicie nieproporcjonalny do pracy jaką wykonałem. Okno nadal było brudne! Po tym jak wyschło przyjrzałem się widocznym zacieką i tu pojawił się moment konsternacji. Co to ma być?!?! Te zacieki chyba są wtopione w to szkło i szorowanie małego testowego kawałka pokazało, że nie ma to sensu. To co spadło z deszczem z nieba (kojarzycie te fajne zdjęcia ze smogiem? :D) skutecznie zadomowiło się w taflach szkła i nie bardzo widzę możliwości pozbycia się z nich ‘układu okresowego Mendelejewa’.

Od tamtej pory przemyłem okna jeszcze dwa razy, średnio co pół roku, dla świętego spokoju bo i tak niewiele to daje.

Poniżej znajduje się zdjęcie pokazujące jak wygląda okno po 3 miesiącach (zima) bez płukania.

Zycie_18_okno

Advertisements

~ by drzejan on March 13, 2016.

 
%d bloggers like this: