Takao

Szczerze powiedziawszy to po wiosennym pobycie w Japonii żałowałem, że nie zobaczyłem jednego miejsca. Chodzi o Takao znajdujące się na północnozachodnich obrzeżach Kioto. W zamian zobaczyłem Himeji i miejsce, w którym kręcony był Ostatni Samuraj, ale wiadomo jak to jest – człowiek jest zachłanny i chciałby wszystko 😀

After spring trip to Japan I felt that I missed one thing in Kyoto. That thing is Takao – region in north-west part of city’s suburbs. Instead of this I went to Himeji (only in Polish) and saw the temple where ‘The Last Samurai’ was made. Even though I still felt I need to see Takao as I wanted to see everything 😀

przerwa techniczna

Przede wszystkim trzeba zadać sobie podstawowe pytanie – co jest takiego ciekawego w Takao, że chciałoby mi się jechać autobusem przez prawie godzinę z centrum Kyoto? Dodam do tego, że musiałem czekać dodatkową godzinę na autobus bo poprzedni najzwyczajniej w świecie zwiał mi sprzed nosa. Niestety tak jest jak człowiek się opycha dwoma chlebami melonowymi na raz :>. Wracając jednak do tematu – większość powie, że w Takao położone jest w malowniczej dolinie pomiędzy górami, szczególnie pięknymi jesienią. To na pewno jest jeden z powodów, ale głównym był pewien zwój w jednej ze świątyń…

I mentioned Takao but I did not write why would I like to spent one hour in city bus starting form city center? In the end I had to stay additional hour as I missed previous bus due to… eating two melon pan at the same time and so I did not make it. Going back to the topic – most of people will tell you that Takao is very picturesque with valley and all those beautiful mountains around. Astonishing view which is even better when seen during fall. That might be true for most people but there is another reason. In one of temples located in Takao one may find a very old scroll…

Kozan-ji

W położonej najdalej na północ świątyni w Takao, w Kozan-ji, znajduje się wspomniany wcześniej zwój. Według tego co wiem jest to pierwowzór / najstarsza manga. Stąd też moje zainteresowanie i chęć zobaczenia tego fragmentu Kioto, ale i nie tylko. Widok z tarasu świątyni pozwala momentalnie wypocząć i zapomnieć o całym świecie. Może gdyby było nieco mniej ludzi dookoła to by było fajniej bo zrobienie zdjęcia bez kogoś w kadrze było nie lada wyczynem. Z ważnych i interesujących rzeczy – widziałem też drewnianą rzeźbę pieska, która ma kilkaset lat.

The “Kozan-ji is located into north most part of Takao area where mentioned scroll can be found. This old scroll might be described as the predecessor manga or even as the oldest manga in Japan and this is the reason why I wanted to see it. On the other hand – view from temple’s terrace was so great that almost instantly I was able to recharge all of my energy, relax and forget about whole world. It would be even better if only it was not so crowed (still less crowded than in Kyoto itself). This made taking photos event more problematic as having a nice shot without anyone around was close to be impossible. Another important thing is that I saw very old puppy sculpture made of wood. If I’m not wrong it is a few hundred years old.

Saimyo-ji

Mała świątynia znajdująca się pomiędzy dwoma większymi ośrodkami kultu. Położona w malowniczym miejscu (zwłaszcza jak świeciło słońce), ale niestety też mocno obłożona chociaż nie tak jak Kozan-ji. Najlepiej wspominam z tego miejsca wielki dzwon otoczony latarniami oraz podłogę w budynku świątynnym, po której widać, że jest tam od dziesiątek jeśli nie od setek lat.

This small temple is located between two bigger temples but still view around it is so great especially when there is sun and all leaves are dyed in red or yellow. Unfortunately it was also crowded, less than Kozan-ji but still. Things I remember the most from this temple are: big bell with rows of lanterns around it and temple’s floor which gave impression of tens if not hundreds years old.

Jingo-ji

Dostanie się na teren świątyni Jingo-ji może być dla niektórych nie lada wyzwaniem bo schody do głównej bramy ciągną się przez większą cześć góry, ale warto się chwilę pomęczyć. Za bramą rozpościera się wielki plac za którym widać pomniejsze budynki kompleksu. Tam też w tym rejonie widziałem nietypowy ‘modlitewnik’ którym się kręci i dorzuca monety. Chyba tak to działa bo nie widziałem nikogo korzystającego. Natomiast jak się odwróciło to można było zobaczyć (kolejne) schody prowadzące do głównego budynku świątynnego. Oczywiście jak zwykle polazłbym dalej, bo leśna ścieżka wyglądała bardzo zachęcająco. Na szczęście powstrzymałem się i zawróciłem zanim wylądowałem w sąsiedniej prefekturze. Zawróciłem na ścieżkę na końcu której był piękny punkt widokowy rozpościerający się nad doliną. Jeśli poszuka się informacji o tej świątyni to na pewno natrafi się na wzmiankę o glinianych dyskach symbolizujących negatywne myśli/energię/pech. Dyski te można kupić i z całych sił cisnąć z punktu widokowego, by pozbyć się całego zła. Widziałem jak ludzie rzucali te dyski, ale sam nie czułem potrzeby rzucania – przecież byłem w Japonii 😉

To get to Jingo-ji one must overcome his/her physicals limits as you will need to get to the mountain peak through huge number of steps in almost endless stairs. But it is worth to do it as after passing temple gate you will see wide square with temple buildings around it. In the further most part of this square I have seen interesting device for praying – wheel that you move with place below it for coins. I haven’t seen anyone praying so I’m not sure how exactly it works. After taking photos of it I moved to the temple’s main building behind which, of course, I followed some hollow forest path. Luckily I resisted urge to follow it as I might have ended in different prefecture 😉 After that I went to the famous viewpoint over valley. If you do some research about this temple you may find information about custom where people throw clay disks from that viewpoint in order to remove their bad karma. I saw people throwing them but I felt that there was no reason for me to buy one and throw it – I was already in Japan so what else do I need? 😉

I tak oto wyglądał wypad do Takao. Oczywiście nie zajęło mi to całego dnia to też ciąg dalszy będzie w następnej notce poświęconej Japonii 😀

And this is how my visit in Takao looked like. Of course I did not spent whole day over there so you may expect continuation in my next post about fall trip in Japan 😀

Advertisements

~ by drzejan on January 1, 2015.

One Response to “Takao”

  1. […] to kontynuacja poprzedniego wpisu, który był poświęcony Takao. Po zwiedzeniu trzech świątyń zrobiłem coś nietypowego i zamiast skorzystać z zatłoczonej […]

Comments are closed.

 
%d bloggers like this: