Kiyomizu-dera, Shoren-in nocą i nie tylko

Czas zacząć serię poświęconą konkretnym miejscom, które odwiedziłem. Tak naprawdę będzie to galeria zdjęć z niewielkim komentarzem dotyczącym danej świątyni jeśli takowy jest potrzebny. Zatem bez dodatkowego lania wody – zaczynamy!

It’s time to start series of posts about places I visited during my Kyoto trip. Future posts will contain mostly photos with only a little bit of comment if there is a need for it. So, without additional delay – let’s begin!

przerwa techniczna

Kiyomizu-dera

Podczas pobytu w Kioto jest kilka miejsc, które TRZEBA zobaczyć i nie ma tu miejsca na dyskusję. Jednym z takich miejsc jest kompleks świątynny Kiyomizu-dera, który można nie kojarzyć z nazwy, ale na pewno praktycznie każdy zna widok z tej świątyni – wielki taras rozpościerający się nad doliną z widokiem na Kioto, gdzieś tam w oddali. Oczywiście nie zabraknie zdjęć tego widoku, podczas dnia (straszne tłumy) jak i w nocy (jeszcze większe tłumy). Świątynia jest jednym z najważniejszych miejsc na trasie turystów (podobnie jak niekończące się czerwone bramy Tori w Fushimi-Inari czy przereklamowany Złoty Pawilon – Kinkaku-ji) to też były tam straszne tłumy. Czegoś takiego zupełnie się nie spodziewałem i tak szczerze powiedziawszy to odebrało mi to część radości ze zwiedzania i robienia miliarda zdjęć bo nikt nie lubi się przepychać lub być przepychanym, nie?

Whenever you will be in Kyoto there is a number of places you HAVE to see and there is no place for ‘buts’. One of those places is Kiyomizu-dera temple, name that may not ring a bell for you but I’m pretty much sure almost everybody knows famous view from it – large terrace above volley with great view over Kyoto somewhere in the background. Of course this view will be in this post – view during day (a lot of people) and during night (even more people O_o). This temple is one of the most famous places for tourists in Kyoto (another is endless tunnel of red Tori gates – Fushimi Inari and overrated Golden Pavilion – Kinaku-ji) so no wonder there it was so crowded. I was not expecting this and in fact it took some part of joy from sightseeing. No one like to be pushed by others, right?

Film z tłumami koło Kioymizu-dery / Movie with crowds near Kiyomizu-dera temple (dropbox)

Przy okazji, kierując się do Kiyomizu-dery z północy (od świątyni Eikan-do lub z Shoren-in) jak zwykle polazłem gdzieś w bok i wylądowałem w… sklepie firmowym studia Gihibli. Niby nic i dla dzieci, ale dwumetrowy Totoro robił wrażenie. Szkoda, że byłem sam bo tak kto ktoś mógłby mi strzelić zdjęcie. Mimo wszystko proszenie obsługi o wykonanie zdjęcia wydawało mi się czymś bardzo niezręcznym (kurczę, zarośnięty biały facet prosi o zdjęcie z wielkim pluszakiem – to może być dziwnie odebrane :D).

By the way, when I was heading to Kiyomizu-dera from north (from Eikan-do or Shoren-in temples) as usually I stepped from main route and entered small alley. I have ended up in… Ghibli merchandise shop. Ok, I’m so called `adult` but still seeing 2 meter tall Totoro made my day 😉 I was unlucky as I was traveling by myself so there was no one to take photo of me and Totoro. Asking staff was out of questions as it would feel a little bit awkward – unshaved big guy asking for a shot with plushy sounds totally weird 😀

Kiyomizu-dera za dnia!



Kiyomizu-dera nocą!

Shoren-in nocą

Ponownie odwołam się do przygotowań do wyjazdu (wyjdzie, że spędzam nad tym kupę czasu co poniekąd jest prawdą). Mianowicie w sieci są strony opisujące, które ze świątyń warto zobaczyć podczas jesiennego pobytu w Kioto. Chodzi o podświetlone świątynne ogrody oraz to, które z świątyń jest czynna dłużej niż do tej standardowej 16 (realnie do 22.00-22.30). I tak dowiedziałem się o tym co ma do zaoferowania Shoren-in nocą. Za dnia nie było sensu tam iść bo już tam byłem (na wiosnę – można to przeczytać tutaj, jest też o Kiyomizu-derze) a chciałem sobie połazić po okolicach, pieszo.

Once again I will recall my preparations for this trip (you might think I spent a lot of time on those preparations and you might be right :D). Around the web there are sites providing information about what is worth to see in Kyoto during fall. Some of them are also giving information about which temple has special event of evening lit gardens which also means that temple will be opened for longer. Instead of typical 4pm they were opened up to around 10pm. This way I learnt about Shoren-in evening exposition. I did not go there during day as I have been there already during spring (you may find post about it here, it is only in polish but you can also see Kiyomizu-dera during spring).

Jakie odczucia po przejściu przez tereny świątynne? Suuuuper. Nie da się tego opisać a i zdjęcia nie wyszły tak by pokazać jak tam było. Najbardziej podobało mi się to, że wchodząc do świątyni korzystałem z programu ‘P’ w aparacie, ale efekty nie były zadawalające. Będąc na już w środku stopniowo eksperymentowałem z ustawieniami i ostatecznie wylądowałem w trybie manualnym z większością rzeczy ustawionych ręcznie. Oczywiście nie mogło wyjść idealnie, tak za pierwszym razem, ale fajnie bo na żywca się uczyłem i widziałem efekty 😀

What do I feel after seeing this temple during evening? Awesome. I am sure I won’t be able to describe it with words and none of my photos is able to show what I saw. Another thing about this place was that I learnt a lot about photography by just being there and trying to grasp that what I wanted to show. Of course I still was unable to get what I wanted but I’m stil learning 😀

Advertisements

~ by drzejan on December 10, 2014.

12 Responses to “Kiyomizu-dera, Shoren-in nocą i nie tylko”

  1. Tłumy!!!1 Piękne widoki!!!111 Totoro!!!111
    Te światełka na ziemi są super. Zastanawiam się, czy mnisi nie mają już dość turystów. Wiem, że z nich żyją, ale…
    Widok z balkonu na podświetlony teren wygląda bajkowo ^_^

    • Najlepszy jest Totoro!

      Piszesz, że najlepsze są światełka na ziemi – a one właśnie najmniej mi się podobały. Jakoś mi nie podchodziły do klimatu świątyni, tak kiczem trąciło.

      Mnisi nie mieli problemów bo to są żniwa! Inna sprawa, że całość ogarniali cywile a nie mnisi – pewnie przedstawiciele lokalnej społeczności / młodzież, która dorabiała. Natomiast wszystko jest tak zorganizowane, że mucha nie siada. Genko-an przerzucał setki ludzi na godzinę i nie czuć było wielkiego przepychu. Szkoda, że nie mogłem zrobić zdjęcia by pokazać jak wyglądały kolejki do okrągłego okna.

      Widok bajkowy, ale jakie tam były tłumy. Ile ja się nastałem by dopchać się do barierki i zrobić te 5-10 zdjęć 😉

      • Teraz dopiero zobaczyłam filmik z tłumami o_O
        TŁUMY!!111 =_= Aż się chce krzyczeć.

        • Nie było aż tak źle – ot trzeba jedynie było wiedzieć po której stronie ulicy iść i szukać jakiejś bocznej uliczki co by uciec na równoległą, rzadziej uczęszczaną 😀

          Swoją drogą, chodziłem po Kioto bez GPSa, zwłaszcza po centralnej i wschodniej części. Chyba za dobrze poznałem miasto i teraz trzeba będzie jechać w inne miejsca 😀

  2. haha, widzę, że krótkometrażówka nakręcona z wykorzystaniem ulubionego przez reżysera Iceberg POV 🙂

    • Taka forma jest najlepsza bo i widz się nie zanudzi 😉 A aparat nie trzymałem tak wysoko nad głową, może nieco powyżej – nie moja wina, że otoczenie było takie niskie 😉

      Przy okazji – zapytałem się kolegi o tabliczkę przy kotach – ‘miejsce odpoczynku’ lub coś w ten deseń.

  3. Piękny widok. Za dnia ta roślinność w koło tarasu i ona sam zapierają dech w piersicach, ale widzę, że nocą to on ma jeszcze więcej magii w sobie 🙂 A ogród w Shoren-in to przywiódł mi na myśl tylko jedno: “więc chodź pomaluj mój świat, na żółto i na niebiesko” 😉 W herbacarni to bym naładował akumulatory na cały rok 🙂

    • Miejsce zdecydowanie warte odwiedzenia i to pomimo strasznych ilości turystów. Ile bym dał by wbić się na teren świątyni z samego rana lub po wyproszeniu wszystkich gości wieczorem . Przydałaby się wejściówka dla prasy 😉

      W herbaciarni rzeczywiście można by naładować akumulatory na cały rok i jednocześnie wyczyścić kieszeń na mniej więcej kwartał 😉 Ale czego się nie robi dla tej jednej chwili! Chociaż w rzeczywistości to widok na herbaciarnię był dużo lepszy niż to co można było zobaczyć z jej środka – niekończące się tłumy w ogrodzie. Lepiej na wiosnę przyjechać i w ciągu dnia zobaczyć bo wtedy nie ma herbaciarni i można normalnie tam wejść. Zdecydowanie lepsze doświadczenie 🙂

  4. Amazing photos!! It’s beautiful at night!!

    • Thanks! It seems the time I was in Kyoto was the best to see Japan’s fall foliage.

      Damn, I should have stayed for longer in Japan 😉

  5. Zastanawiam się, czy się nie wybrać gdzieś w te okolice. Od kiedy zaglądam na tego bloga to mam ochotę na egzotyczne wycieczki. A ostatnio okazało się, że zarobiłem sporą sumkę, także być może, być może… Zdecydowanie przekonują mnie do tej wyprawy zdjęcia, które ukazują naprawdę piękne, urokliwe miejsca. Myślę, że są warte odwiedzenia 🙂

    • Wyjazdy zawsze są w porządku i tak na prawdę im mniejszy budżet tym lepiej – człowiek musi więcej kombinować, ale za to jest zdecydowanie więcej frajdy jak wszystko wyjdzie. Jak coś się sypnie to też jest ciekawie – przerabiałem to z dwa razy, fajne wspomnienia 😉

      Niestety by zobaczyć Japonię jesienią w większym gronie niż jedna osoba to wydaje mi się, że teraz jest odpowiedni moment na rezerwowanie miejsc hotelowych. Tak – 6-7 miesięcy wyprzedzenia jest potrzebne z powodu powodzi turystów z Chin.

Leave a Reply

Please log in using one of these methods to post your comment:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s

 
%d bloggers like this: