Znooowu Hwaseong?…

Przyszedł weekend, jest już nawet niedziela i tak się zastanawiałem rano podczas śniadania – co tak właściwie chcę robić przez cały dzień. W sobotę byłem na mieście z ludźmi, fajnie było, ale za to nie ruszyłem materiałów z koreańskiego ani też bardziej technicznych rzeczy. To też opcja pozostania w hotelu nie wydawała się taka zła, ot wystarczy powiesić kartkę DnD i jdziemy.

przerwa techniczna

Miałem przerobić większość alfabetu. Taki był plan. Niestety włączyłem steama i uruchomiłem ku swojej zgubie Hammerwatcha. I to by było na tyle jeśli chodzi o poranek i okolice południa. Ale jakie to było dobre, taka radość z przeczesywania podziemi, wybijania hord pająków i innych poczwar. Do tego miałem krótki seans z świeżymi odcinkami anime, jak mi tego brakowało ostatnio (nie to, że codziennie odpalałem sobie po jednym przed snem).

Już miałem się zbierać do nauki, już prawie wyłączyłem grę, gdy zadzwonił telefon. Usłyszałem tylko ‘idziemy na twierdzę, idziesz?’. Cóż można było zrobić innego jak tylko poprosić, by poczekali na mnie te 10 minut. I tak radośnie wybrałem się popołudniu na twierdzę, zobaczyć po raz trzeci dostępny na miejscu pokaz sztuk walk.

Jedno trzeba przyznać, fajnie mi się gadało z ludźmi (dla odmiany, nie Polakami) bo każdy otwarcie opowiadał o swoim kraju, zwyczajach i co najważniejsze – o kuchni. I tak kolega z Indii opowiadał o tym jak przyrządzać odpowiednio kurczaka oraz o specjalnych przyprawach przy których koreańskie potrawy wydają się być co najwyżej lekko ostre. Ukrainiec w naszej paczce wspominał o tym co można u niego zjeść i doszedłem do wniosku, że mamy podobne potrawy tylko nieco inne nazwy. Na koniec zaś Meksykanin opowiedział o imprezie z okazji urodzin jego ciotki, gdzie wszystko lało się strumieniami, jedzenia było pełno zaś zaproszoną rodzinę liczono w dziesiątkach.

Tak sobie krążyliśmy i rozmawialiśmy, aż dotarliśmy na miejsce, przed pałac w Suwonie gdzie zebrał się już mały tłumek by obejrzeć pokazy. Wiedząc czego się spodziewać zająłem odpowiednie miejsce z widokiem na scenę, miejsce w przyjemnym cieniu bo słońce pomimo zbliżania się ku zachodowi mocno świeciło.

I tak przyjemnie minęło popołudnie. Na koniec zaś poszliśmy do restauracji gdzie skorzystałem ze doświadczeń zeszłego lata i zamówiłem sobie koreański chłodnik Mul-naengmyeon. Idealne na taką pogodę (zdjęcia nie będzie 😉 ).

Advertisements

~ by drzejan on June 19, 2014.

12 Responses to “Znooowu Hwaseong?…”

  1. Napisz książkę o Korei~~
    Pań śpiewających po chińsku nie pamiętam o_O

    • Za mało wiem o kraju a spisywanie pamiętników podróżniczych to chyba już nie te czasy…

      Ja próbuje te panie zapomnieć, bo skrzeczenie strasznie ryło mózg >_>

      • Memuary możesz pisać, przemyślenia o ludziach i kraju. Wydasz pośmiertnie, żeby nikt z opisanych ludzi nie czepiał się o nic ;p

        Skrzeczenie, piszesz… no to bleh :/

  2. Hej. Jakie knajpki polecasz w Suwon. 2 dni dop.jestesmy i nic jeszcze nie wiem? 😉

    • W sumie to trudno coś polecić konkretnego bo i adres trudno zdobyć 😉

      Jeśli chodzi o okolice Hwaseong to zaraz przy pałacu (wzdłuż drogi prowadzącej na południe od bramy) są dwie knajpki – w jednej można zjeść niezły nemyon (makaron gryczany w lodzie), spory lokal na rogu z tradycyjnym sposobem siedzenia, czyli na podłodze oraz jest jeszcze taki malutki lokal z 5 stolikami w którym wszystko przygotowuje staruszka. Tam jest dobre bulgogi (na wejściu powieszone są jakieś nagrody dla tej staruszki za gotowanie).

      Jeśli chodzi o Kalbi (przysmak z okolic Suwonu) to w rejonie Hotel Castle/Ramady jest ponoć duża znana knajpa, ale jeszcze tam nie byłem więc terenu nie ogarniam.

      Buldak (kurczak w bardzo ostrym sosie) – to też trudno znaleźć i ponoć koło HomePlus niedaleko Suwon City Hall jest jedna restauracja która to serwuje. Niestety, szukałem jej ale nie znalazłem.

      Dalej w pobliżu Suwon City Hall można znaleźć restaurację w której można spokojnie zamówić kimchi-jige (zupe na bazie kimchi) chociaż to w sumie wszędzie jest, kwestia odpowiedniego przedstawienia obsłudze co się chce.

      w YongTongu natomiast przeważają grille z wieprzowiną, ale jak się dobrze poszuka to za HomePlusem tak na uboczu jest fajna knajpka w której robią smażonego kurczaka z dużą ilością dodatków (z zewnątrz wygląda to tak, że są stoły do których prowadzą perfidnie położone na ziemi przewody z gazem).

      Tak naprawdę trudno coś polecić bo miejsc jest dużo i większość oferuje podobne produkty. W najgorszym wypadku można wpaść do Bistro w HomePlus i człowiek się naje za rozsądną cenę (tu zdecydowanie lepiej wypada HomePlus w YongTongu).

  3. Dzieki wielkie. Narazie jestem na owocach bo wszystko nowe i dziwne dla mnie….nie znam jezyka wiec nie wiadomo jak i co zamowic;) a mieszkam w okolicy Ramada Plaza. Dzieki zacwskazowki, moze uda mi sie natrafic na Twoje polecenia 😉

    • Nie ma sprawy – co do owoców to na bogato. Jak ja widzę te ceny za pomarańcze/jabłka to człowiekowi smutno się robi i na dodatek z uśmiechem przypomina sobie jak myślał, że 5 zł za kg pomarańczy to dużo 😉

      Na długo jesteś w Korei? Ja w tej chwili mieszkam w rejonie stacji Suwon City Hall (przy HomePlusw Ingyedong), ale za kilka tygodni pewnie się to zmieni jak dostanę mieszkanie 😉

      Tak naprawdę ja języka nie znam, po prostu wbijam się do knajpki gdzie są zdjęcia, pokazuje co chcę i jedziemy 😀 Nazwy przychodzą z czasem 😉

      W razie czego zawsze można złapać mnie tutaj, na blogu 😀

  4. Bedziemy tu 3 tyg. Razem z mezem. On tu pracuje przez 3 tyg w centrali firmy 😉 Potem na Jeju na tydzien odpoczywac jedziemy 😉 moze w jakis week albo wieczorem po pracy udalo by sie spotkac wszyscy razem?

    • Dla mnie nie ma problemu się spotkać, chociaż pewnie w grę wchodzi dopiero sobota (i to popołudnie) lub najpewniej niedziela – w tygodniu jednak siedzę długo w pracy :/

  5. Haha tak domyslam sie. Maz wraca tez ok 21 😉 masakra. Bedziemy w kontakcie 😉 moze sie uda?

    • Znam takie powroty z autopsji, niestety :/

      A co do kontaktu, najwyżej odezwę się na mailu 😀

  6. Tak bedzie najlepiej! 😉

Comments are closed.

 
%d bloggers like this: