Smutna nowina

Zaczęło się od tego:

gry.wp.pl – wstępniak

Wstępniak przeczytałem wczoraj – dopiero dzisiaj ochłonąłem na tyle by spokojnie napisać komentarz. Od dawna zaglądałem do Imperium/gry.wp.pl (i tak, stary layout czarny zawsze bardziej mi się podobał 😉 ), ale tak na stałe zacząłem czytać materiały po obejrzeniu 100go odcinka NZ. I od tej pory zaczęło się – w drodze do pracy w słuchawkach leciał któryś odcinek, niektóre specjalnie zapętlałem dla jednego kawału, który gdzieś tam w tle poleciał (jak jednoczesne płakanie i… przy liście Schindlera :D). Minęło już około 2,5 roku. Czasami byliście w lepszej formie, czasami w nieco gorszej – fakt, niekiedy trzeba było zrobić sobie przerwę od słuchania by NZ nie przejadło się. Po czym ze zdwojoną siłą przeżywało się nowe ‘doznania’ ;).

Co chciałem jednak napisać – w ciągu ostatnich dwóch lat bywałem bardzo daleko od Polski, zupełnie sam pośród obcokrajowców. Miałem praktycznie zerowy kontakt z językiem polskim, wszyscy z którymi się kontaktowałem w ojczyźnie już/jeszcze spali w polskiej strefie czasowej. Po całym dniu pracy umordowany wracałem do siebie i odpalałem najnowsze NZ (lub jak miałem paskudny humor to wybierałem któryś archiwalny). To zawsze działało, tylko ci biedni lokalni dziwili się, czemu ten Europejczyk (bo kto by wiedział, gdzie jest Polska) rechocze tam u siebie 😉

Na dniach znów opuszczam Polskę. Ponownie liczyłem na to, że spokojnie będę mógł posłuchać jak co tydzień najnowszych Nieczystych, gdzie (zazwyczaj) zgadzałem się z Domkiem, Tomek otwarcie mówił o swoich poglądach politycznych bez względu na to czy pokrywają się one z opinią większości i Michał, który spinał to wszystko plus od czasu do czasu wrzucajał coś mimochodem na Domka. No i nie mogło zabraknąć Pavelo – najlepszego w Polsce dźwiękowca i specjalisty od najgłębszych zakamarków internetu + reptylionów 😀 Niestety tak nie będzie – szkoda 😦

Oczywiście w portalu byli też inni – im też należą się podziękowania. Może zawartość trafiała w małą niszę to jednak udało się wam stworzyć zgraną społeczność. Byłem też przez jakiś czas w grupie NZ na fb (ale jakoś tak wyszło, że moje konto zostało zawieszone 😉 ) – szkoda, że nie udało mi się przynajmniej tam udzielać bo na portalu należałem do jednych z tych cichych klikaczy 😉

Jeszcze raz dzięki za całą waszą pracę!

A osobie, która podjęła decyzję o zmianie profilu portalu, jedynie mogę życzyć tego by nie udało jej się spełnić celów rocznych – tak na zakończenie rzucę nieco corpo-talkiem.

Advertisements

~ by drzejan on May 13, 2014.

9 Responses to “Smutna nowina”

  1. Ej, no i co Ty mi będziesz teraz wrzucać lineczkami? o_O

    • Niestety nie wiem – ta wiadomość strasznie mnie dobiła, zżyłem się z chłopakami przez ten czas ;_;

  2. Dziewczyny w piwnicy u Tomka też pewnie mocniej niż zwykle pochlipują… 😦

    • Trochę tekstów przez ten kilka lat mieli, kilka inside joków też powstało. Szkoda bo do tej pory sądziłem iż skończę przygodę z NZ tylko to dlatego, że mi się znudzi lub chłopaki rozejdą się z powodu niskiej frekwencji. Zupełnie nie przyszło mi do głowy, że mechanizmy korpo ubiją kawałek kultury 😦

  3. Fama głosi że przeniosą się na niezatapialni.pl. Rozumiem że pytanie o to gdzie jedziesz nie ma większego sensu?

    • Też już dotarły do mnie te wieści, że się przenieśli pod ten adres. Oby im wyszło to co planują bo brakuje mi nieczystych >_>

      A gdzie jadę? W sumie w tej chwili to już niewielka tajemnica – opuszczam Polskę na dobre by na spokojnie chłonąć klimaty azjatyckie. Najpierw Korea. A co później? Się zobaczy.

      Pozdrawiam o czcigodny worku kartofli 😉

  4. na dobre? tak bardzo na dobre…? jej… o to mnie zaskoczyłeś. Gratuluję. To chyba Twoje marzenie:)
    pozdrawiam również wielki Drzejanie

    • To jest dobre pytanie czy na dobre. Zależy jak wyjdzie 😉 Natomiast podziękuję dopiero jak dotrę na miejsce i sobie jakoś życie tam ułożę, wcześniej to by było przedwcześnie 😉

      A moje marzenie… trudny temat bo chyba nie mam żadnego. Ot zwykły zjadacz chleba ze mnie, co żyje z dnia na dzień 😀

  5. układanie sobie jakoś życia w Korei brzmi dość abstrakcyjnie. Wkażdym razie powodzenia, marzenia zawsze znajdą się jakieś nowe:)

Comments are closed.

 
%d bloggers like this: