Mury Hwaseong, po raz trzeci

Pierwotnie planowałem poświęcić pierwszy dzień pobytu w Korei na zwiedzanie Seulu, jednak zmęczenie po podróży oraz niepewna pogoda skłoniła mnie do tego, by po raz kolejny przejść się po murach umocnień dookoła starego Suwonu.

przerwa techniczna

Zatem – w ruch poszła karta miejska i w zielonym autobusie udałem się do centrum. Nie będę się rozpisywał więcej o tym, ponieważ już to zrobiłem. Dwa razy (pierwsze starcie i dogrywka :D).

Miasto nieco się zmieniło, ale to co najbardziej rzuca się w oczy to to, że jest zima. Czyli jest brunatnie, szaro-buro i tak smutno. Całkowicie odmienne odczucia względem tego, co pamiętam z mojej poprzedniej wizyty w Korei, w trakcie lata. Za to pogoda lepsza niż w Polsce, bo około -7 stopni Celsjusza przy 54% wilgotności i praktycznie braku wiatru uznać można za bardzo delikatną zimę. Śniegu nie ma – tylko od czasu do czasu jest nieco lodu. Może wcześniej padało? Nie wiem.

Wiem natomiast to, że w przyszłości, jeśli chce się chodzić po samych murach, a nie wchodzić do kompleksu pałacowego (który jest dobry, jeśli jest t pierwsze spotkanie z koreańską architekturą pałacową – jednak po wizycie w Seulu, to raczej nie robi wrażenia) to trzeba iść do budki z biletami w rejonie muru. Spacer po nich to tylko 1k Wonów (około 3zł). Niestety pomyliłem się i kupiłem bilet do pałacu. Po czym musiałem kupić bilet na mury. Będzie nauczka na przyszłość. Wcześniej kupowałem bilet na wszystko i niczym się nie martwiłem.

Poniżej znajdują się zdjęcia z przejścia po terenie.

Advertisements

~ by drzejan on January 19, 2014.

2 Responses to “Mury Hwaseong, po raz trzeci”

  1. a tutaj lód na każdym chodniku :c

    • Tak jak na zdjęciach to było w niedzielę. W poniedziałek rano spadł śnieg i do dzisiaj (środa rano) pozostał gdzieniegdzie lód. Więc jest mniej więcej bezpiecznie 😉

Comments are closed.

 
%d bloggers like this: