Opustoszały park

Jak to mają u mnie wyjazdy zwykle zwyczaju, pojawiają się niemalże znienacka. Zatem tym razem pojechałem do Korei, ponownie do Suwonu. Podróż była krótka, bo w sumie przelot zajął mi może z 12h. Byłoby lepiej, gdyby mnie głowa aż tak nie bolała. Ale to detal.

przerwa techniczna

Nie będę się za dużo rozpisywał o podróży, czy też innych mało ciekawych rzeczach. Wspomnę natomiast o parku, który znajduje się nieopodal mojego hotelu. Jako, że byłem świeżo po przyjeździe, a miałem już swoje 4L wody mineralnej czekającej na mnie w hotelu, poszedłem się przejść. Było piekielnie… mokro. Gorąco i bardzo wilgotnie (w Polsce czegoś takiego nie doświadczyłem, blisko temu był las, który w środku upalnego lata został lekko podlany jakimś przelotnym deszczem).

Nie wiedzieć czemu, zamiast spokojnie sobie iść wygrzaną ulicą zainteresowało mnie wejście do parku. Daleko nie miałem od hotelu. Ba! Widzę go nawet z okna swojego pokoju. Problem w tym, że nie spodziewałem się tego co panowało w tym parku. A trzeba przyznać, że to nie było miejsce, gdzie młode matki wyprowadzały wózki ze swoimi pociechami na spacery. Pełno było schodów, korzeni i innych atrakcji. Tak niemalże czuć było dziczą. Gdzieniegdzie tylko od czasu do czasu pojawiał się jakiś emeryt, ćwiczący w warunkach, w których mnie odechciewało się żyć. Wilgotność powietrza to pewnie wynosiła z 120%. Lało się ze mnie, ale ja niestrudzenie chodziłem po nim i robiłem zdjęcia, zdjęcia które można zobaczyć pod spodem 😀

Advertisements

~ by drzejan on August 13, 2013.

2 Responses to “Opustoszały park”

  1. Park jak wspominałem super. Ja w korei zazwyczaj spotykałem suchą zieleń, a parki były dosyć ubogie (ale pełne różnych sprzętow do ćwiczeń)… Połączenie wysokiej wilgotności i temperatury jest rzeczywiście zabójcze o tej porze roku, a najbardziej wkurzające jest to, że oni (=”żółci”) się nawet w połowie tak nie pocą jak białasy :/ No nic…. nie martw się, za 3 miesiące będzie dużo chłodniej 😉

    • To jest jeden z parków, które widziałem. Kolejne opisy pojawią się wkrótce. Uwaga tylko taka, że w tym parku też były narzędzia do ćwiczeń, tylko tak chowały się gdzieś za tymi roślinami.

      Oni też się pocą, tylko co chwila latają do łazienki się odświeżyć – formalnie np myjąc zęby 😀

      Wolałbym chyba nie zobaczyć zmiany pogody za trzy miesiące. Wystarczy mi twoje słowo 😛

Comments are closed.

 
%d bloggers like this: