Polcon 2012 – jedna uwaga…

Witam ponownie. Zanim opiszę co mi się podobał i co mi się nie podobało (w sumie nie wiele tego drugiego było bo tak wyszło, że na dobre rzeczy się wybierałem) podczas tego rocznego Polconu napisze o jednej rzeczy, która mocno mnie zbulwersowała.

Jak pamiętam kiedyś, dawno temu, na konwentach wszyscy byli względem siebie równi. Wszyscy byli na ‘ty’. Takie były ogólnie przyjęte zasady. Natomiast czemu, ja się pytam CZEMU, ludzie na Polconie zwracali się do mnie per PAN?!?! Aż tak staro wyglądam? Bo nic nie dobiło mnie bardziej, jak kilka dziewczyn (np. dziewczyna w akredytacji czy na korytarzu, niedaleko rejonów mangowo-animowych) zwróciło się do mnie w ten sposób. Co ja takiego zrobiłem w tym lub poprzednim życiu?

Taki mój mały żal. I podkreślam: NIE JESTEM AŻ TAK STARY by mówić do mnie per PAN! Koniec żalu. Opis z konwentu postaram się dodać w niedalekiej przyszłości – pewnie jutro w pociągu nie będę oglądał anime tylko opiszę konwent.

Advertisements

~ by drzejan on August 26, 2012.

 
%d bloggers like this: