Evangelion 1.11 You are (not) alone

To było oczywiste, że kupię edycję kolekcjonerską tego filmu. Co innego, że szarpnąłem się na wersję na Blu-ray. Pierwotnie, paczka miała przyjść 18/19 sierpnia. Przyszła dzisiaj (już w piątek była informacja o realizacji i wysłaniu paczki). Oto relacja z ‘rozdziewiczania’ pudełka 😉

przerwa techniczna

Zatem jak to wyglądało już po wylądowaniu u mnie w domu? Niepozorna, nieco sześcienna paczka (patrz zdjęcia na dole). Z sporą ilością taśmy klejącej – sadystycznie owinięte, ale widać, że dobrze zabezpieczone na wypadek ‘wypadków’ podczas transportu. Jak już poradziłem sobie z taśmą oczom mym ukazała się tektura, pod którą widać było sporych rozmiarów pudełko edycji kolekcjonerskiej. Nie spodziewałem się, że będzie to tak duże. Wystarczy zobaczyć zdjęcie pudełka Evangeliona z Final Fantasy XIII po lewej i LittleBig Planet w normalnym pudełku po prawej.

Delikatnie, ostrym narzędziem, zdjąłem folię z pudełka. Operacja precyzyjna – zakończona pełnym sukcesem. Pudełko otwiera się poprzez wyciągnięcie wieka.

Pierwsze co rzuciło się w oczy – figurka Asuki ‘gothic version’. W tle, po boku płyta – owinięta kolejną folią i w kartonowym pudełku z napisem ściśle tajne. Fajny akcent. Chociaż logo Nerv’u z tyłu pudełka jest ‘dziwne’.

Oprócz Figurki, pudełka z płytami (film na Blu-ray oraz materiały dodatkowe na DVD – zdjęcie na dole) były cztery karty pocztowe oraz plakat. Niezbyt duży, ale wciąż fajny.

Pierwsze wrażenie – chcę więcej takich edycji kolekcjonerskich. Po otworzeniu pudełka czuć było, na co poszła ta konkretna ilość gotówki. Sam film obejrzę, jak będę miał więcej czasu – rozwalę się przez ekranem i zrobię porządny seans.

Na koniec – zdjęcie z całym oficjalnym stuffem z NGE jaki mam pod ręką (lub jaki jest dobrze ukryty – bo nie wyciągałem mang). Zatem jest Evangelion 1.11 Blu-Ray, jest zestaw filmów kinowych na DVD (End of Evangelion oraz Death & Rebirth ściąganych dawno temu z Australii) oraz artbook Der Mond.

Z przyjemnością patrzę na ten zestaw 🙂

W przyszłości, jak tylko zostaną wydane pozostałe filmy w edycjach kolekcjonerskich – uzupełnię zbiór 🙂

Wiem – zdjęcia takie sobie zwłaszcza z powodu ‘śladów’ po lampie. Po prostu chciałem jak najszybciej rozpakować paczkę, a nie bawić się jakieś kombinacje by wyszło jak ‘perfekcyjnie’ 😉

(Tak wiem, powinienem pomalować wreszcie ściany w pokoju… tyle lat są ‘śnieżno białe’ 😉 )

Advertisements

~ by drzejan on August 16, 2010.

2 Responses to “Evangelion 1.11 You are (not) alone”

  1. To ja nawet nie wiedziałam, że takie cudo zostało już oficjalnie wydane w Polsce. 🙂 Szkoda, że nie jest to cały serial. 😉

    • Mniej więcej miesiąc – półtorej pisałem na forum fantastyki o tym wydaniu NGE 🙂 Może kwestia tego, że nikt nie zaglądał do chińskich zboczonych bajeczek 😉

      Co do zakupu serii. To jak zwykle mam do takiego pomysłu mieszane uczucia. Bez problemu mógłbym nabyć kinówki lub inne OAV. Ale seria – to jakoś zawsze wydają po 2-3 odcinki na płycie DVD. Każda z płyt wydawana jest osobno i odpowiednio sporo kosztuje. Dopiero po ‘latach’ wydawane są całe boxy za rozsądną cenę.

      Nie zmienia to jednak faktu, że nasz rodzimy wydawca (Anime-Gate) zrobił swego czasu promocję, która chyba trwa do teraz i naprawdę fajne serie można kupić niemalże za śmieszne pieniądze. Np Samurai Champloo czy też do niedawna dostępny Haibane Renmei 🙂

Comments are closed.

 
%d bloggers like this: