<?xml version="1.0" encoding="UTF-8"?>
<rss version="2.0"
	xmlns:content="http://purl.org/rss/1.0/modules/content/"
	xmlns:wfw="http://wellformedweb.org/CommentAPI/"
	xmlns:dc="http://purl.org/dc/elements/1.1/"
	xmlns:atom="http://www.w3.org/2005/Atom"
	xmlns:sy="http://purl.org/rss/1.0/modules/syndication/"
	xmlns:slash="http://purl.org/rss/1.0/modules/slash/"
	xmlns:georss="http://www.georss.org/georss" xmlns:geo="http://www.w3.org/2003/01/geo/wgs84_pos#" xmlns:media="http://search.yahoo.com/mrss/"
	>

<channel>
	<title>Drzejan&#039;s Blog</title>
	<atom:link href="http://drzejan.wordpress.com/feed/" rel="self" type="application/rss+xml" />
	<link>http://drzejan.wordpress.com</link>
	<description>nic co leniwe nie jest mi obce....</description>
	<lastBuildDate>Tue, 10 Jan 2012 22:44:17 +0000</lastBuildDate>
	<language>en</language>
	<sy:updatePeriod>hourly</sy:updatePeriod>
	<sy:updateFrequency>1</sy:updateFrequency>
	<generator>http://wordpress.com/</generator>
<cloud domain='drzejan.wordpress.com' port='80' path='/?rsscloud=notify' registerProcedure='' protocol='http-post' />
<image>
		<url>http://s2.wp.com/i/buttonw-com.png</url>
		<title>Drzejan&#039;s Blog</title>
		<link>http://drzejan.wordpress.com</link>
	</image>
	<atom:link rel="search" type="application/opensearchdescription+xml" href="http://drzejan.wordpress.com/osd.xml" title="Drzejan&#039;s Blog" />
	<atom:link rel='hub' href='http://drzejan.wordpress.com/?pushpress=hub'/>
		<item>
		<title>Święta i inne rzeczy, które można robić w wolnym czasie</title>
		<link>http://drzejan.wordpress.com/2011/12/26/swieta-i-inne-rzeczy-ktore-mozna-robic-w-wolnym-czasie/</link>
		<comments>http://drzejan.wordpress.com/2011/12/26/swieta-i-inne-rzeczy-ktore-mozna-robic-w-wolnym-czasie/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 26 Dec 2011 06:54:55 +0000</pubDate>
		<dc:creator>drzejan</dc:creator>
				<category><![CDATA[nudne przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[refleksje]]></category>
		<category><![CDATA[studia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://drzejan.wordpress.com/?p=711</guid>
		<description><![CDATA[Święta to taki fajny okres, by można było na spokojnie zacząć podsumowywać to co zostało osiągnięte i to co nie wyszło w ciągu mijającego roku. Czy chce mi się coś takiego robić? Nie. Ale ogólnie naszły mnie takie refleksje którymi się podzielę. W ciągu tego roku, w rejonie jego połowy, zakończyłem studia. Fajnie, wreszcie można [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=drzejan.wordpress.com&amp;blog=8976137&amp;post=711&amp;subd=drzejan&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Święta to taki fajny okres, by można było na spokojnie zacząć podsumowywać to co zostało osiągnięte i to co nie wyszło w ciągu mijającego roku. Czy chce mi się coś takiego robić? Nie. Ale ogólnie naszły mnie takie refleksje którymi się podzielę.</p>
<p>W ciągu tego roku, w rejonie jego połowy, zakończyłem studia. Fajnie, wreszcie można wziąć się do roboty i walczyć o lepsze jutro/o każdy metr własnego mieszkania. Choć byłem świadom tego, co nastąpi, to jednak nie wiedziałem, że będzie to zakrojone na aż tak szeroką skalę.</p>
<p>Studia się skończyły i ludzie, z którymi codziennie rozmawiałem na żywo czy też przez różne komunikatory nagle przestali cokolwiek pisać. Widać po raz kolejny banda sępów znalazła ofiarę i utrzymywała kontakt, póki można było wyrwać coś z trzewi ofiary (patrz materiały, programy czy różne informacje). Teraz zaś, nie ma już takiej potrzeby. </p>
<p>I tak na dobrą sprawę, oprócz najbliższej rodziny to pozostaję w kontakcie zaledwie z kilkoma osobami (trafek, Yogi, zappa, Nuku, mumin, MasterMedwith i tofik). Jak widać bardzo silna męska ekipa. Dlatego też w sumie pogodziłem się z wizją bycia single&#8217;a (co nie raz już pisałem, ale na wszelki wypadek napiszę jeszcze raz <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  ) &#8211; tak jak większość moich przyjaciół. </p>
<p>Reszta ludzi zaś, jak nawet zagadam to albo walą standardowe &#8216;nie mam chwilowo czasu / nie mam w ogóle czasu&#8217; lub nawet nic nie odpiszą. Szkoda, chociaż mogłem się tego spodziewać.</p>
<p>I tak, by dalej czuć klimat świąt (które spędziłem w łóżku z powodu trawiącej mnie choroby) postanowiłem wrócić do grania w Visual Novele. Na pierwszy ogień poszła <strong>Saya no Uta</strong>, jednak nie udało mi się jej poprawnie uruchomić pod Win7. Zatem wróciłem do <strong>EF ~ A fairy tale of two</strong> z genialnymi animacjami, w którym to historia zaczyna się właśnie w czasie świąt BN. </p>
<p>Na koniec zaś, spokojnego odpoczynku pod koniec roku tym, którzy czytają to co napisałem.<br />
Drzejan</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/drzejan.wordpress.com/711/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/drzejan.wordpress.com/711/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/drzejan.wordpress.com/711/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/drzejan.wordpress.com/711/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/drzejan.wordpress.com/711/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/drzejan.wordpress.com/711/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/drzejan.wordpress.com/711/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/drzejan.wordpress.com/711/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/drzejan.wordpress.com/711/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/drzejan.wordpress.com/711/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/drzejan.wordpress.com/711/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/drzejan.wordpress.com/711/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/drzejan.wordpress.com/711/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/drzejan.wordpress.com/711/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=drzejan.wordpress.com&amp;blog=8976137&amp;post=711&amp;subd=drzejan&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://drzejan.wordpress.com/2011/12/26/swieta-i-inne-rzeczy-ktore-mozna-robic-w-wolnym-czasie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/a6cbc199c8c77ab7b1896d63717e8697?s=96&#38;d=identicon&#38;r=PG" medium="image">
			<media:title type="html">drzejan</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>JAPANicon2 i B-XmassCon 2 &#8211; byłem, zobaczyłem, (jakiś cudem) przeżyłem i wróciłem</title>
		<link>http://drzejan.wordpress.com/2011/12/18/japanicon2-i-b-xmasscon-2-bylem-zobaczylem-jakis-cudem-przezylem-i-wrocilem/</link>
		<comments>http://drzejan.wordpress.com/2011/12/18/japanicon2-i-b-xmasscon-2-bylem-zobaczylem-jakis-cudem-przezylem-i-wrocilem/#comments</comments>
		<pubDate>Sun, 18 Dec 2011 17:19:04 +0000</pubDate>
		<dc:creator>drzejan</dc:creator>
				<category><![CDATA[anime]]></category>
		<category><![CDATA[Konwenty]]></category>
		<category><![CDATA[Bxmass2]]></category>
		<category><![CDATA[cresta]]></category>
		<category><![CDATA[JAPANicon2]]></category>
		<category><![CDATA[konwent]]></category>
		<category><![CDATA[Kraków]]></category>
		<category><![CDATA[miohi]]></category>
		<category><![CDATA[Poznań]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://drzejan.wordpress.com/?p=698</guid>
		<description><![CDATA[Teoretycznie miałem więcej nie pisać na blogu. Jednakże zmieniła się nieco sytuacja &#8211; głównie wpływ na stan rzeczy miało to, że dorobiłem się wreszcie czegoś na czym można grać/pisać/programować, a co mogę wrzucić do plecaka i nie waży kilku ton. Dlatego też udało mi się nadgonić nieco zaległości w anime (kurcze, czy tylko ja mam [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=drzejan.wordpress.com&amp;blog=8976137&amp;post=698&amp;subd=drzejan&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Teoretycznie miałem więcej nie pisać na blogu. Jednakże zmieniła się nieco sytuacja &#8211; głównie wpływ na stan rzeczy miało to, że dorobiłem się wreszcie czegoś na czym można grać/pisać/programować, a co mogę wrzucić do plecaka i nie waży kilku ton.</p>
<p>Dlatego też udało mi się nadgonić nieco zaległości w anime (kurcze, czy tylko ja mam wrażenie, że zawsze mam zaległości, że nigdy nie jestem na bieżąco?). A jak już mowa o anime i po części też visual novelach, to tak jak widnieje w tytule notki &#8211; wybrałem się na dwa konwenty. Tak naprawdę to na trzy, ale tym razem nie będę się rozwodził o <strong>Falkonie 2011</strong>. Po tym pięknym przejściu, koncepcyjnie zapożyczonym z <strong>Nieczystych Zagrywek</strong> z imperium gier na wp <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> , przechodzę do sedna sprawy.</p>
<p><span id="more-698"></span></p>
<p style="color:#161410;">przerwa techniczna</p>
<h2>JAPANicon 2</h2>
<p>Bez większego namysłu i bez analizowania planu, zamówiłem wraz z ekipą szturmową wejściówki i radośnie, w mocarnym fordzie &#8216;cresta&#8217; pojechaliśmy do Poznania na <strong>JAPANicon 2</strong>. Uwzględniając to, że mało sypiam, autorytatywnie zadecydowałem, że o ile dojazd zwisa mi i powiewa (przejechanie z Łodzi do Poznania jakimiś bocznymi drogami) tak powrót musi odbyć się poprzez płatną autostradę. Pokryłem koszt przejazdu, przez co ostatecznie wróciliśmy na tyle wcześnie, że mogłem coś jeszcze tego dnia zrobić, a nie tylko przygotować się do spania.</p>
<p>No dobra, nie nudzę więcej o mało istotnych detalach. Co zapamiętałem z konwentu? To, że rozłożyłem się w sleeproomie, w fajnym miejscu pod ścianą &#8211; jednak ze względu na zaciemnienie i duuuża liczba ludzi na podłodze, przez całą noc nie udało mi się dotrzeć do mojego legowiska. Z drugiej strony miało to swoje pozytywne aspekty &#8211; mianowicie przesiedziałem noc na różnych panelach, na których było relatywnie mało ludzi. Przekładało się to z automatu na lepszą komunikację pomiędzy prelegentem a słuchaczami. </p>
<p>I tak najlepiej zapamiętałem, z atrakcji, panel <strong>Rai</strong> o legendach miejskich w Japonii. Prawie wszystkie legendy związane były z toaletami, głównie damskimi. Biorąc pod uwagę godzinę, o której odbył się panel (w rejonach północy), zgaszone światła oraz sposób w jaki Rai opowiadała &#8211; nie można dać oceny innej niż 10/10. Jeśli na jakimś konwencie pojawi się ponownie ten panel &#8211; na pewno pójdę. O ile będę. Dodatkowo, trzeba wspomnieć o tym, że na konwentach (zazwyczaj animowo-mangowych) ludzi odnoszą się do siebie na &#8216;ty&#8217; &#8211; jakakolwiek forma pan/pani może nieco wzburzyć ludzi. I tak właśnie wybuchła Rai jak jej jakiś chłopak powiedział per pani. Oj poszła ładna wiązanka życzeń. Pozytywny aspekt, bo wiem jakie to uczucie jak mówią do mnie &#8216;proszę Pana&#8217; &#8211; od razu +20 do wieku.</p>
<p>Kolejną atrakcją, która utkwiła mi w głowie to&#8230; panel o japońskich filmach porno na podstawie anime. Miało to wdzięczną nazwę &#8216;<strong>Who fuck my waifu</strong>&#8216; (prowadził to chyba <strong>fouton</strong> oraz <strong>modrzew</strong>). W tym miejscu należało by wytłumaczyć o co chodzi z tym &#8216;my waifu&#8217;. Sprawa jest prosta &#8211; nie tak rzadko zdarza się, że fani zakochują się w którejś z postaci z danego anime. Niektórzy dochodzą do takiego poziomu &#8216;oderwania&#8217;, że nazywają tą postać swoimi &#8216;waifami&#8217; lub &#8216;hasbantami&#8217; (patrz <strong>Nuku</strong> i <del><a href='http://anidb.net/perl-bin/animedb.pl?show=character&amp;charid=1297'>Shiki</a></del> <a href='http://anidb.net/perl-bin/animedb.pl?show=character&amp;charid=1890'>Azaka</a> <a href='http://anidb.net/perl-bin/animedb.pl?show=anime&amp;aid=4932'>KnK</a>). I teraz uwzględniając to, że mowa o filmach porno, to taka nazwa panelu nie powinna dziwić. Wracając jednak do meritum, czemu zapamiętałem ten panel? Bo pokazywane tam były wspomniane filmy. Na szczęście, zachowując poprawność polityczną, prelegenci wycieli sceny, pozostawiając tylko fabułę. Serio &#8211; to miało fabułę i to często wierną oryginałowi. Natomiast ja byłem bardzo zmęczony i w pewnym momencie przysnąłem. Pech sprawił, że przysnąłem w chwili, kiedy to akurat trafił się film, w którym nie dokonano cenzury. I tak absmak pozostał, że przespałem &#8216;najciekawsze&#8217;. Chociaż z drugiej strony &#8211; te aktorki miał straszne uzębienie &#8211; krzywe lub w niektórych wypadkach z wyraźnymi brakami. Wolę nie wiedzieć czym sobie wybiły zęby. Panel ten, tak poza konkursem, również odbył się późno w nocy.</p>
<p>Później wziąłem udział w dyskusji o degradacji mandomu. Niestety dyskusja była dość jednostronna ponieważ zarówno ja jak i prowadzący (<strong>Balou</strong>) mieliśmy to samo zdanie, które mogliśmy podeprzeć mocnymi argumentami. Ale dobrze, że przynajmniej nie jestem sam w tych spostrzeżeniach.</p>
<p>Dalej, gdzieś tam przewinął się panel o Madoce (<strong><a href='http://anidb.net/perl-bin/animedb.pl?show=anime&amp;aid=8069'>Puella Magi Madoka Magica</a></strong>), która ma być nowym <a href='http://anidb.net/perl-bin/animedb.pl?show=anime&amp;aid=22'><strong>Evangelionem</strong></a>. W sensie ma zapoczątkować taką samą rewolucję, jaką przed laty rozpętał <strong>NGE</strong>. Nie wierzę. Po prostu. Seria jest dobre, zaskakuje &#8211; ale nie urywa czterech liter. Natomiast po przesiedzeniu tego panelu od razu miał miejsce konkurs wiedzy o tym anime. Jak można załamać prowadzącego, który wierzy w ten tytuł? Powiedzieć mu, po usłyszeniu pytania, by nie mówił imion postaci tylko podawał jakie miały kolory włosów. I z taką wiedzą zająłem 4 miejsce w konkursie. 3 miejsce przypadło <strong>Messer</strong>owi, który zasnął na jedną czy też dwie tury. Rozrywkowo.</p>
<p>Jak już pojawił się <strong>Messer</strong> to wspomnę o jego dwóch panelach. Pierwszy dotyczył gier i rynku gier w Japonii. Napiszę tylko tak &#8211; Japończycy są dziwni i mają dziwne upodobania. Macho body builderzy i inne motywy w tych klimatach to nie dla mnie. Tak samo życie w kafejce internetowej &#8211; to też nie to.</p>
<p>Drugim panelem, który warto opisać, a który prowadził <strong>Messer</strong> była prelekcja o imporcie rzeczy z Japonii. Dowiedziałem się sporo nowych i cennych rzeczy. I japoński amazon nie jest najlepszą opcją (nie tak jak mówiła prelegentka na panelu o tym samym tytule na <strong>Falkonie</strong> &#8211; chociaż jak zwracałem jej uwagę na to, że wprowadza ludzi w błąd to mnie ignorowała &#8211; ale ludzie wyczuli, że coś jest nie tak).</p>
<p>Z spraw dookoła konwentu &#8211; ponownie zasuwali po terenie ludzie z wielkimi, podłużnymi poduchami. Czemu mnie to nie dziwi. Ale nie, nie kupię sobie &#8211; nawet po tym jak został mi przedstawiony wykład o terapeutycznych własnościach tych poduszek. A poprowadził mi go <strong>Mev</strong> z <a href='http://sklep.yumehime.pl/'>Yume Hime</a> &#8211; co miało akurat miejsce na Falkonie.</p>
<p>Natomiast z tego co zdecydowanie nie spodobało mi się to powrót. Choć samochód został zarejestrowany do przewozu pięciu osób, to jednak wprowadzanie tego w życie i na siłę było bardzo złym krokiem. Zwłaszcza, gdy nagle pojawia się osoba, która ma z 2 metry wzrostu. Na tyle złym pomysłem, przez następne 2-3 dni miałem problemy z kolanami. <strong>Nuku</strong> zaś ostro klął później, tył samochodu mu siadł (dodatkowi ludzie + bagaże). Chociaż i tak mniej paliwa spalił, zaś ja wróciłem przez to później do domu (wolniej jechał). Dziękuję i pozdrawiam osoby, które wymusiły na nas taki przejazd&#8230; </p>
<p>Na koniec wywodów o JapaniConie2 napiszę, że warto było pojechać. Spotkałem ludzi &#8211; świętą piątkę &#8211; <strong>Messer</strong>, <strong>Fouton</strong>, <strong>Shin</strong>, <strong>modrzew</strong> oraz <strong>ludek</strong>, któremu na panelu o mmorpgach powiedziałem na wejściu &#8216;Cześć, jestem Kaji i też grałem w gry mmo&#8217; :&gt;.</p>
<p>W tym miejscu warto też wspomnieć o dobrym towarzystwie, w którym dane było mi jechać na konwent. Szkoda, że Gosiu nie przyjęłaś nicka <strong>C-osia</strong>. Oryginalne i z historią.</p>
<p style="color:#161410;">Doszedłem też do wniosku, że mam dziwny wpływ na dziewczyny. Przyciągam do siebie naprawdę dziwne osobowości. I trudno mi się ustosunkować do stwierdzenia <strong>Nuku</strong>, że spotkałem dla siebie idealną partnerkę: fanka <strong>NGE</strong>, lubi dużo grać i na dodatek widać było, że była mną zainteresowana &#8211; szkoda, że zniknę zanim skombinowałem namiary do niej. Może na jakimś innym konwencie się spotkamy?&#8230;</p>
<h2>B-xmassCon 2</h2>
<p>Tym razem ekipa, po tym jak się zebrała, wybyła w kierunku zgoła innym niż ostatnio. Mianowicie pojechaliśmy do Krakowa. Skład w sumie był nietypowy, gdyż pojechałem ja, <strong>Nuku</strong>, <strong>C-osia</strong> oraz jej siostra. Podziwiam siostrę <strong>C-osi</strong> za to, że się z nami zabrała &#8211; bo nie siedzi w tych klimatach. A trzeba jednak lubić &#8216;szeroko rozumianą kulturę japońską + koreańską&#8217; by wytrzymać wśród tylu dziwnych ludzi. Jednocześnie, jak zwykle podczas różnych konwentów, cieszę się, że mogę się przekonać o tym jak daleko mi pozostało do &#8216;dna&#8217;. Względnie do mistrzowskiego poziomu &#8211; wszystko rzecz jasna zależy od punktu widzenia. Jak zwykle.</p>
<p>Rezygnując z kolei pojechaliśmy &#8216;crestą&#8217; do Krakowa. Pomimo pewnych problemów w komunikacji (<strong>Nuku</strong> zadzwoniłeś nie dość, że po czasie to jeszcze przyjechałeś za szybko, również dziewczyny zaliczyły małą obsuwę w czasie) udało nam się dojechać przed rozpoczęciem konwentu. Grzecznie stanęliśmy w kolejce i 3/4 naszej ekipy nieco spochmurniało. Po krótkim rozejrzeniu po współkonwentowiczach okazało się, że jesteśmy jednymi z starszych. Znaczy się my po prostu wyglądaliśmy na starszych (pewnie płaszcz i półbuty nie odejmowały mi lat, nie ?&#8230;). W tym momencie błyskotliwością popisał się <strong>Nuku</strong> &#8211; stwierdził, że o ile my możemy się czuć starszymi, to zauważony <strong>Balou</strong> może być przedwiecznym. Kulturalnie, jak już doszliśmy do wejścia, gdzie stał wspomniany <strong>Balou</strong> przywitałem się &#8211; wszak prowadziliśmy na <strong>JAPANiconie2</strong> dyskusję na poziomie.</p>
<p>Po tym jak minął (na szczęście) etap konwentu, w którym to stoi się w kolejce przed akredytacją, rzuciliśmy się z tobołkami w celu odnalezienia dobrych miejsc na nocleg (na <strong>JAPANiconie2</strong> może i nie spałem &#8211; ale jednak starzeje się i 24+h na nogach ewidentnie mi nie służy). Zanim udało nam się rozgryźć plan budynku, okazało się to co było do przewidzenia. Wszystkie sleeproomy zostały już dawno zapchane ludźmi. Nie mając innego wyjścia, legliśmy perfidnie na korytarzu. Po czym można poznać ludzi wygodnych i leniwych na konwentach? Po dmuchanych materacach pewnej chińskiej marki &#8211; i nie ukrywam, że i ja dołączyłem do tej zacnej grupy. Na karimacie ostatnio spałem i później mnie jakieś choróbsko dorwało &#8211; a teraz to tylko katar <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> .</p>
<p>Jak później wyszło to dobrze się stało, że nie weszliśmy do sleeproomu przed którym spaliśmy. Jednak nie będę wyprzedzał faktów. </p>
<p>Pierwszą atrakcją, którą pamiętam, było śpiewanie kolęd z <strong>Rai</strong>. Trudno sobie było to wyobrazić, ale ja śpiewałem. Lub przynajmniej nuciłem. Rzecz jasna po japońsku. Fajnie było, nawet czuć było atmosferę świat, chociaż nie ukrywam, że średnio nam szło &#8211; zaś <strong>Nuku</strong> fałszował nawet bardziej niż ja. Co już samo w sobie jest wyczynem. A przyznam, że śpiewałem po raz ostatni chyba w gimnazjum&#8230;</p>
<p>Następnie było kilka wpadek, jeśli chodzi o atrakcje &#8211; np. panel o nawiązaniach w mandze i anime do mitologi. Panel ten tak naprawdę rozwinął się w omawianie bizonów w jakiś mało znanych mangach. Innym przykładem niech będzie panel o sadystycznych anime. Brzmiało fajnie &#8211; a skończyło się na pokazywaniu openingów do jakiś słabych tytułów. Generalnie, kilka fajnych paneli, jeśli chodzi o tytuły i zapowiedzi, przepadło z powodu słabego przygotowania prowadzących. Nie ma co się jednak mocno stresować tym &#8211; jest to po prostu konwentowa norma.</p>
<p>Dalej był panel <strong>Mev</strong>a (z <a href='http://sklep.yumehime.pl/'><strong>Yume Hime</strong></a> &#8211; tego co mi robił na Falkonie wykład o poduchach dla <a href='http://terriblestuff.com/wp-content/uploads/2010/07/Ronery.jpg'>ronery menów</a>) o kulturze chińskiej i podejściu Azjatów do kobiet. O ile ja przetrwałem całość, o tyle siostra <strong>C-osi</strong> wyszła w połowie. Faktycznie prowadzący przegiął z dokładnością opisów sposobów zabijania noworodków płci żeńskiej w Chinach. Ogólnie panel był dobry pod względem informacji, jakie zostały przekazane. Jednak mocno nawalał jeśli chodzi o formę przekazu. Bo nie ma co się szczypać &#8211; to o czym mówiono należy do spraw trudnych. Zaś prelegent sprowadzał to do banałów. Co gorsza, zamiast jawnie odciąć się od przedmiotowego traktowania kobiet, o którym mówił, często stosował określenia typu produkt, wadliwa sztuka produktu, przedmiot do wyrzucenia itp. W tym miejscu od razu widać było jak bardzo niedojrzali ludzie siedzieli na tym panelu. Głupie komentarze, które zdecydowanie były nie na miejscu. Doczepiłbym się jeszcze do &#8216;szołowości&#8217; i tych śmiesznych pauz dla widowni, by wiedziała kiedy ma się śmiać i klaskać. Chyba się starzeję.</p>
<p>W międzyczasie, z braku laku i ogólnie ciekawych propozycji na spędzenie czasu, poszliśmy całą paczką do games roomu. Tego mi brakowało na konwentach animowych, a co jest powszechnością na konwentach fantastów. I tak w czwórkę ostro pocinaliśmy w różne planszówki &#8211; w grach gdzie liczyła się losowośc i kości, profilaktycznie przegrywałem. Ktoś kiedyś powiedział, że jak się nie ma szczęścia w kartach to ma się je w&#8230; ciekawe czy dotyczy to również kości. Ogólnie chętnie bym pograł w planszówki, nawet poza konwentami. Do tego <strong>MasterMedwith</strong> coś mówił o jakiś sesjach rpegowych &#8211; mniej więcej we wrześniu. To kiedy zagramy?</p>
<p>Inna ciekawa akcja, którą można by opisać to to, co odwalił <strong>Nuku</strong>. Przechodziliśmy akurat przez &#8216;targowisko&#8217; na konwencie, gdzie stało sobie <strong>Waneko</strong>. Mieli oni na stoisku <strong>Black Lagoona</strong>, którego kiedyś może kupię. Wiedział o tym <strong>Nuku</strong>&#8230; przechodząc obok rzucił do mnie, że jest <strong>Black Lagoon</strong> i może kupiłbym go sobie. Usłyszała to osoba z wydawnictwa i od razu podchwyciła temat. I tak wywiązała się rozmowa w stylu: &#8216;mamy wszystkie tomy jakie wyszły! &#8211; tak? w jakim języku? &#8211; wiadomo, polskim! &#8211; a to nie chcę, wolę angielską wersję&#8217;. Ja tam chciałem uciekać, by mnie nie zapamiętali i nie wiązali z tym psychopatą. Zwłaszcza, że to chyba była żona tłumacza&#8230; No nie ma co ukrywać. <strong>Nuku</strong> nie słynie z taktowności i wyczucia atmosfery.</p>
<p>Późnym wieczorem dziewczyny zdecydowały, że znikają z konwentu na rzecz hostelu. Ich wybór, ja w tym czasie, jak ona docierały na miejsce zjadłem wreszcie coś ciepłego. W sensie coś ze sklepiku, bo świeżo wybebeszone wnętrzności przypadkowej ofiary nie liczą się.</p>
<p>I tak, pół leżąc, pół śpiąc dotrwaliśmy z <strong>Nuku</strong> do ostatniej sensownej atrakcji na konwencie. A mowa o kaligrafii prowadzonej przez <strong>Rai</strong>. Nie ukrywam, że nam dwóm szło najlepiej, zwłaszcza jak mazaliśmy razem na jednej kartce dwoma pędzlami. Konkretniej &#8211; ja małym pędzelkiem zaznaczałem którędy <strong>Nuku</strong> przejedzie wielkim pędzlem. Team work przede wszystkim. </p>
<p>Szkoda, że na dobrą sprawę to by było na tyle jeśli chodzi o atrakcje związane z konwentem i przygotowanymi przez orgów planami. Dalej, to co opiszę, dotyczy rzeczy już zupełnie&#8230; nieoczekiwanych i całkowicie oderwanych od pierwotnego gryplanu konwentu. A działo się.</p>
<p>W nocy, po tym jak zostałem już tylko ja i <strong>Nuku</strong>, kiedy to już skończyły się ciekawe atrakcje (ostatnia to kaligrafia z <strong>Rai</strong>) postanowiliśmy iść spać. Ponownie, uwzględniając mój tryb życia, każda godzina snu jest ważna. I przespalibyśmy pół nocy gdyby nie jedna akcja. Mianowicie, jak wspominałem wcześniej, nie udało się nam wbić do jednego z sleep-roomów. Leżeliśmy pod nim. Mniej więcej około 1 w nocy obudził mnie jakiś harmider dobiegający dosłownie zza drzwi. Okazało się, że banda gówniarzy, przepraszam &#8211; miało być młodzieży zerwanej spod opieki rodziców, spiła się w tym sleep-roomie. Jeden z delikwentów upił się do tego stopnia, że po pewnym czasie nie wiedząc co i jak, a odczuwając potrzebę wiadomej natury postanowił ową potrzebę uzewnętrznić. Na ludzi śpiących dookoła i na ich rzeczy. By nie było im zbyt zimno, z powodu nagłego &#8216;złotego deszczu&#8217;, dowalił jeszcze wymiocin. Szczerze powiedziawszy nie wiem co bym zrobił takiemu delikwentowi, gdyby coś takiego wylądowało na mnie. Jeślibym nie zamordował, to przynajmniej bym ubił. A nie wiele brakowało do tego &#8211; wszak leżeliśmy z <strong>Nuku</strong> zaraz koło drzwi. Wystarczyłoby, że będąc wciąż pod wpływem, zawodnik wyszedłby z sali z interesem w ręku. I już byłbym naznaczony. Zamordowałbym. Serio. Ogólnie upubliczniłbym na terenie konwentu jego zdjęcie i nick, by ludzie omijali taki chodzący przykład głupoty.</p>
<p>Ale powiedzmy, że noc jakoś przetrwaliśmy. <strong>Nuku</strong> coś wspominał, że niby chrapałem i ludzi budziłem tym chrapaniem. Cóż&#8230; spałem więc nie mogę się ustosunkować do tak postawionych zarzutów. Mogę je jedynie zdementować. Tym niemniej rano, widząc słabość programu oraz to, że <strong>Nuku</strong> odgrażał się od jakiegoś czasu, że będąc w Krakowie chce zobaczyć starówkę &#8211; wybyliśmy w stronę Wawelu.</p>
<p>Zamek jak zamek. Pusty był, mało ludzi &#8211; jedynie grzesznicy szli na poranną mszę (byliśmy w okolicach 7?) . Czyli jak najbardziej in plus dla mnie. Trochę zdjęć porobiłem &#8211; czego dawno nie czyniłem. Może kiedyś wrzucę na swoje martwe konto na deviancie. Na miejscu zgadaliśmy się z dziewczynami, że spotkamy się gdzieś u podnóży Wawelu. Oczywiście nie wszystko zagrało jeśli chodzi o organizację i nieco się rozminęliśmy by jednak ostatecznie wspólnie pokręcić się po starym rynku.</p>
<p>Tam też wyszło roztrzepanie dziewczyn. Nie będę opisywał szczegółów, ale ostatecznie w wyniku pewnych zdarzeń wróciliśmy jeszcze na teren konwentu. Nie mam za złe, bo i sam sprawdziłem swoje dokumenty, czy są wciąż na miejscu. Tak na wszelki wypadek. Chociaż takie roztrzepanie ma swój urok, zwłaszcza po pewnym czasie, to jednak na miejscu w danej chwili nie było zbyt wesoło. Zresztą na podobnej zasadzie było z opóźnieniem startu z Łodzi jak jechaliśmy na konwent. Detal, że telefony lubią leżeć w torbach innych osób.</p>
<p>Na koniec zaś, by nie żyło mi się zbyt dobrze, musiała mnie w drodze powrotnej złapać migrena. A połączenie mnie i bólu głowy to nic innego jak kłopoty. Zatem profilaktycznie starałem się przysnąć, by nie mordować. Najwidoczniej nie było mi to dane. Ale tak jest, jak porusza się, nawet jeśli nie świadomie, niektóre tematy.
<p style="color:#161410;">Mam cichą nadzieję, że nie zgasiłem zbyt bezwzględnie siostrę <strong>C-osi</strong>. Dla mnie na niektóre tematy jest jeszcze za wcześniej, po 14 latach wspólnej walki dominację nad światem pół roku to za mało.</p>
<p>Jednak uciekając od tych przykrych, ponurych i wciąż dla mnie smutnych tematów, powrócę do konwentu. Jakbym go podsumował? Na dwa sposoby, lub nawet na trzy. Ze względu na to co było w atrakcjach, to słabiutko. Jedynie panele <strong>Rai</strong> oraz <strong>Mev</strong>a były w porządku. Do tego games-room z planszówkami i spora ilość czasu spędzona nad nimi. To było na plus. Ale tak to słabo.</p>
<p>Jeśli zaś chodzi o spotkanych ludzi, to zdecydowanie dobrze. Stara ekipa, która może tym razem nie prowadziła całego konwentu, jak zwykle stanęła na wysokości zadania. </p>
<p>Na koniec zaś, imho najlepszy aspekt konwentu to ekipa, z którą jechałem. Pomijając pewne problemy w komunikacji, z przyjemnością rozmawiało mi się w samochodzie w drodze na konwent jak i podczas trwania samego konwentu. Podziękowania idą zwłaszcza dla właściciela &#8216;cresty&#8217; i kierowcy, nie ocenionego choć trochę pokręconego <strong>Nuku</strong>. Tak samo fajnie było porozmawiać z <strong>C-osią</strong> oraz jej siostrą. Chociaż ciągłe podważanie mojego człowieczeństwa (w związku z dojazdami do pracy) oraz podkreślanie, że korporacyjne życie mnie pochłania brzmiało co najmniej dziwnie. Ale też nieraz <strong>C-osia</strong> przepraszała za powtarzanie takich rzeczy.</p>
<p>Na koniec zaś coś co mnie zdziwiło, a co zostało później oficjalnie przez <strong>C-osię</strong> zdementowane. Mianowicie to, że stała się ona fanką yaoi. Na prawdę nie rozumiem co tak dziewczyny ciągnie do facetów z drążkami uwalonymi skarbami groty nestel&#8230; w sensie duchowo-emocjonalnym rzecz jasna. </p>
<p>I tak kończę swój przy długi wywód na temat konwentów. Śmieszna sprawa, bo słowa te piszę w drodze powrotnej z pracy w piątek 16. grudnia. Na dzień przed kolejnym konwentem, na którym będę &#8211; <strong>Mokon 2</strong> w Warszawie. Będę ja, <strong>Nuku</strong> oraz <strong>nizzik</strong> &#8211; trzeci wspaniały, który od momentu zamieszkania w Wwie przestał grywać z nami w L4D2. Ponoć czasu nie ma &#8211; jasssne. Takie rzeczy to ja mogę mówić.</p>
<p>W każdym razie, relacje z <strong>Mokon 2</strong> zamieszczę najpewniej w osobnej notce. Planuję też opisać to, jak bardzo zmienił się mój sposób postrzegania świata od czasu jak zacząłem pracować dla małej firmy w Warszawie. Głównie sposób postrzegania kobiet. Bo nie jedną rzecz widziałem w pociągach. Niestety. Zatem do kiedyś tam w przyszłości &#8211; nie tak odległej <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/drzejan.wordpress.com/698/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/drzejan.wordpress.com/698/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/drzejan.wordpress.com/698/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/drzejan.wordpress.com/698/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/drzejan.wordpress.com/698/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/drzejan.wordpress.com/698/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/drzejan.wordpress.com/698/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/drzejan.wordpress.com/698/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/drzejan.wordpress.com/698/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/drzejan.wordpress.com/698/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/drzejan.wordpress.com/698/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/drzejan.wordpress.com/698/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/drzejan.wordpress.com/698/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/drzejan.wordpress.com/698/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=drzejan.wordpress.com&amp;blog=8976137&amp;post=698&amp;subd=drzejan&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://drzejan.wordpress.com/2011/12/18/japanicon2-i-b-xmasscon-2-bylem-zobaczylem-jakis-cudem-przezylem-i-wrocilem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>1</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/a6cbc199c8c77ab7b1896d63717e8697?s=96&#38;d=identicon&#38;r=PG" medium="image">
			<media:title type="html">drzejan</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Kolejny raz wracam po dłużej przerwie</title>
		<link>http://drzejan.wordpress.com/2011/10/15/kolejny-raz-wracam-po-dluzej-przerwie/</link>
		<comments>http://drzejan.wordpress.com/2011/10/15/kolejny-raz-wracam-po-dluzej-przerwie/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 15 Oct 2011 18:01:49 +0000</pubDate>
		<dc:creator>drzejan</dc:creator>
				<category><![CDATA[nudne przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[Random]]></category>
		<category><![CDATA[studia]]></category>
		<category><![CDATA[anime]]></category>
		<category><![CDATA[refleksje]]></category>
		<category><![CDATA[Łódź]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://drzejan.wordpress.com/?p=690</guid>
		<description><![CDATA[Witam &#8211; minęło nieco czasu od mojego ostatniego wpisu. Dużo rzeczy się wydarzyło. Zazwyczaj przy takich sformułowaniach pisze się &#8216;trochę złych, ale raczej więcej tych dobrych rzeczy&#8217;. Niestety u mnie było dokładnie na odwrót. Studia Poprzednia notka tak na prawdę dotyczyła tego, że na czas pisania pracy magisterskiej przerywam większość rzeczy. Tak też zrobiłem i [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=drzejan.wordpress.com&amp;blog=8976137&amp;post=690&amp;subd=drzejan&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Witam &#8211; minęło nieco czasu od mojego ostatniego wpisu. Dużo rzeczy się wydarzyło. Zazwyczaj przy takich sformułowaniach pisze się &#8216;trochę złych, ale raczej więcej tych dobrych rzeczy&#8217;. Niestety u mnie było dokładnie na odwrót.</p>
<p><H2> Studia </H2></p>
<p>Poprzednia notka tak na prawdę dotyczyła tego, że na czas pisania pracy magisterskiej przerywam większość rzeczy. Tak też zrobiłem i ostatecznie na początku lipca obroniłem się. Było to na tyle nietypowe, gdyż praktycznie cały mój rok miał się bronić we wrześniu/październiku. Zatem wybiłem się &#8211; ale pokazałem że da się, że nie ma co zwalać roboty na później. Na dodatek już pracowałem (mniej-więcej).</p>
<p>Obrona była luźna &#8211; przedstawiłem zagadnienie i na dobrą sprawę nie było możliwości zagięcia mnie czymś z zakresu pracy. Po prostu za długo w tym siedziałem i wiele potencjalnych ścieżek prowadzących do finalnego rozwiązania było mi znanych. Wiedziałem też, że prowadziły one do ślepych zaułków.</p>
<p>I tak zamiast 20 minut obrony zabrałem komisji ponad 50. Ale byli zadowoleni. Podsumowali ze jedna z niewielu prac, w której po prostu czuć, że był wykonany research i później bardzo dokładnie przeanalizowano wszystko, by ostatecznie dotrzeć jak najbliżej celów pracy. Zatem udało mi się przyspieszyć algorytmy przetwarzania obrazów tak, by działały w czasie rzeczywistym (np na materiałach z kamerek internetowych) w wysokiej rozdzielczości. </p>
<p>Tak właśnie, dość szczęśliwie zakończyły się moje studia. Będzie mi brakować tego wszystkiego, ludzi (nie wszystkich, bo nie którzy na sam koniec okazali się świniami przebranymi za przyjaciół) oraz luźnej atmosfery. No i stypendiów &#8211; tak, trzy lata dostawałem bez przerwy dofinansowanie z uczelni.</p>
<p>Na koniec zaś taka śmieszna rzecz. Jeszcze pół roku temu miałem dalej się kształcić. Trzeci stopień czyli studia doktoranckie. Zazwyczaj to ludzie chcą na nie iść i sami się zgłaszają. W moim przypadku zostały mi one nie dość że zaproponowane to niemalże była sugestia, że po prostu idę. Jednak w wyniku serii złych zdarzeń oraz zmiany pracy zrezygnowałem z tego planu. Chociaż ciekawie by wyglądało &#8216;dr inż.&#8217; przed nazwiskiem. Może kiedyś, może na innej uczelni. Może&#8230; Ale tam gdzie ja nie poszedłem, poszedł mój przyjaciel z ławki z angielskiego z liceum. Oby udało mu się skończyć je i to pomimo niechęci jego narzeczonej do tego <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p><H2> Praca </H2></p>
<p>Jak wspomniałem &#8211; już podczas pisania pracy magisterskiej pracowałem. No, mniej więcej pracowałem. Kształciłem się i tworzyłem projekt, który miał być wdrożony. Jednak firma strasznie ociągała się z &#8216;rozliczeniem&#8217;. Po obronie udało mi się tak załatwić, bym dostał umowę na etat co w pewnym sensie zagwarantowało mi, że nie będę bawił się w wolontariat. Co ciekawe, jak sam odezwałem się by uregulować sprawę (tzn wyszedłem z inicjatywą) to przykleił się pode mnie &#8216;kolega&#8217; ze studiów. Cóż &#8211; nie wróżę pozytywnej przyszłości jak jest się pasywnym i bez inicjatywy. Ale po ostatnim dniu w tamtej pracy, gówno mnie to interesuje (o tym mniej więcej dalej).</p>
<p>Tak, już nie pracuję tam gdzie zacząłem zaraz po obronie. W wyniku pewnych zdarzeń, częściowo pozytywnych (przynajmniej tak staram się sobie mówić) &#8211; ale na pewno bardzo zmieniających moje życie i otoczenie, odszedłem. Miałem dwutygodniowy okres wypowiedzenia podczas którego owy kolega miał niejako przejąć to co ja robiłem. Cóż &#8211; marazm i nihilizm nie pomogą w życiu. Pewnie czując jak będzie to wszystko wyglądało dalej, ostatniego dnia wykręcił mi bardzo chamski numer. I ja cię człowieku ciągnąłem przez ponad pół studiów, dzięki mnie miałeś stypendium &#8211; a na koniec tak mi się odpłaciłeś? Nie musisz mi się nawet kłaniać jak się gdzieś kiedyś spotkamy.</p>
<p>Gdzie teraz pracuję? &#8220;Sore wa Himitsudesu&#8221; &#8211; dużo jeżdżę pociągami i tylko tyle mogę napisać.</p>
<p><H2> Życie? </H2></p>
<p>W związku ze zmianami w &#8216;trybie życia&#8217; praktycznie życia nie mam. No dobra, weekendy to dobry okres by się spotkać z ludźmi, odespać czy też nadrobić zaległości w &#8216;kulturze&#8217; (patrz &#8211; gry, muzyka i anime, książki czytam w pociągu). Wygląda na to, że po serii bardzo smutnych zdarzeń wybrałem karierę i rozwój nad &#8216;życiem&#8217;. Chociaż jak mnie Nuku podpuszczał &#8211; żeby jakąś dziewczynę znaleźć, to się pośmiałem. Na wejściu biedna byłaby jako słomiana wdowa &#8211; jestem tylko dostępny przez weekend. A i to nie zawsze. Do tego dochodzi jeszcze opinia o mnie, że mam trudny i zbyt silny charakter. Z tego co orientuję się, również na roku płci piękna miała dość skrzywiona opinię o mnie (dziękuję dziewczynie, która rozpuściła nie do końca prawdziwe informacje &#8211; ja byłem na tyle honorowy, że nie psułem opinii i dzięki czemu mogłaś złapać kolejną ofiarę z roku). Co gorsze, że mam zapędy narcystyczne. Normalnie same pozytywy.</p>
<p>Żeby nie było, że jestem całkowicie pasywny. Zagadałem całkiem niedawno jeszcze do jednej dziewczyny (nie ważne kto i co, po co komu to wiedzieć) &#8211; ale zostałem całkowicie zlany. W sumie nie pierwszy raz. W sumie pewnie już -nasty. W tym momencie przypomina mi się taki śmieszny tekst: &#8220;Jestem samotny z wyboru&#8230; one wybrały&#8221;. No chyba, że jest gdzieś jakaś dziewczyna, która się tego wszystkiego nie boi. Ale wątpię.</p>
<p>Jak nie udało się, to skierowałem wszystkie swoje wysiłki na karierę. Co z tego wyjdzie i czy był to dobry wybór wyjdzie dopiero za kilka/kilkanaście lat. Prawda Szymonie? Ciekawe jak to będzie wszystko wyglądać, powiedzmy&#8230; za 10 lat. Czy bezwarunkowy optymizm był lepszym rozwiązaniem niż twardy i surowy realizm oraz wydzieranie z życia co się da? No i ogólnie zająłbyś się czymś konkretnym a nie &#8216;zapchajdziurami&#8217;. Na przykład znalazłbyś dobrą pracę lub dokończył magisterkę <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p><H2> Anime </H2></p>
<p>Nie mogło zabraknąć tego elementu. To już w sumie kawałek mnie. Czy to dobrze? Chyba nie, bo ostatnio w Japonii serwują coraz gorsze rzeczy. Mimo to perełki się zdarzają, ale jest ich jeszcze mniej niż kiedyś. Zaczął się nowy sezon i może z 3 serie sensowne. Przy czym są to kontynuacje jakiś poprzednich &#8216;marek&#8217;. Z tych ciekawszych rzeczy (które już się skończyły czyli są to efekty poprzednich dwóch sezonów) wymieniłbym <strong>Hanasaku Iroha</strong> (nietypowe, niby dla słabszej płci, ale jednak fajne &#8211; po prostu), <strong>Steins;Gate</strong> (koncepcja fajna, ciekawe postacie, klimacik, który po głębszym zastanowieniu wzoruje się na <strong>Higurashi no Naku Koro ni</strong>) i <strong>Kamisama dolls</strong> (ciekawy świat, trzymało w napięciu&#8230; czasami, szkoda że urwane w połowie).</p>
<p><H2> Koniec? </H2></p>
<p>Kiedy napiszę następną notkę? Nie wiem. Czy będę opisywał jakie są ciekawe anime do obejrzenia? Raczej już nie (sam mniej oglądam a i czasu na spisanie myśli mniej) chociaż kto wie. Może jakiś impuls czy co. Zatem do usłyszenia/zobaczenia/przeczytanie gdzieś tam w świecie. Czy to rzeczywistym czy wirtualnym <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Na koniec tylko taka mała wstawka, która ciągle mnie męczy :&gt; (już zaczynam nucić i podśpiewywać&#8230; )</p>
<span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://drzejan.wordpress.com/2011/10/15/kolejny-raz-wracam-po-dluzej-przerwie/"><img src="http://img.youtube.com/vi/q_gfD3nvh-8/2.jpg" alt="" /></a></span>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/drzejan.wordpress.com/690/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/drzejan.wordpress.com/690/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/drzejan.wordpress.com/690/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/drzejan.wordpress.com/690/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/drzejan.wordpress.com/690/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/drzejan.wordpress.com/690/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/drzejan.wordpress.com/690/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/drzejan.wordpress.com/690/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/drzejan.wordpress.com/690/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/drzejan.wordpress.com/690/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/drzejan.wordpress.com/690/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/drzejan.wordpress.com/690/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/drzejan.wordpress.com/690/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/drzejan.wordpress.com/690/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=drzejan.wordpress.com&amp;blog=8976137&amp;post=690&amp;subd=drzejan&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://drzejan.wordpress.com/2011/10/15/kolejny-raz-wracam-po-dluzej-przerwie/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/a6cbc199c8c77ab7b1896d63717e8697?s=96&#38;d=identicon&#38;r=PG" medium="image">
			<media:title type="html">drzejan</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Przerwa techniczna&#8230;</title>
		<link>http://drzejan.wordpress.com/2011/05/21/przerwa-techniczna/</link>
		<comments>http://drzejan.wordpress.com/2011/05/21/przerwa-techniczna/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 21 May 2011 19:26:11 +0000</pubDate>
		<dc:creator>drzejan</dc:creator>
				<category><![CDATA[Random]]></category>
		<category><![CDATA[anime]]></category>
		<category><![CDATA[gry]]></category>
		<category><![CDATA[manga]]></category>
		<category><![CDATA[praca dyplomowa]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://drzejan.wordpress.com/?p=687</guid>
		<description><![CDATA[Na czas zmagań się z pracą dyplomową nie planuję nic wrzucać na bloga. W ogóle przestałem całkowicie grać w jakiekolwiek gry, czytać mangi i o zgrozo oglądać anime (od trzech tygodni widziałem zaledwie dwa odcinki Azazel-sana). Pomijam książki, bo tych już dawno nie czytałem. Wszystko może wróci do normy jak skończę pisać &#8216;prozę&#8217; mojej pracy<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=drzejan.wordpress.com&amp;blog=8976137&amp;post=687&amp;subd=drzejan&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Na czas zmagań się z pracą dyplomową nie planuję nic wrzucać na bloga. W ogóle przestałem całkowicie grać w jakiekolwiek gry, czytać mangi i o zgrozo oglądać anime (od trzech tygodni widziałem zaledwie dwa odcinki Azazel-sana). Pomijam książki, bo tych już dawno nie czytałem.</p>
<p>Wszystko może wróci do normy jak skończę pisać &#8216;prozę&#8217; mojej pracy <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/drzejan.wordpress.com/687/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/drzejan.wordpress.com/687/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/drzejan.wordpress.com/687/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/drzejan.wordpress.com/687/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/drzejan.wordpress.com/687/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/drzejan.wordpress.com/687/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/drzejan.wordpress.com/687/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/drzejan.wordpress.com/687/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/drzejan.wordpress.com/687/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/drzejan.wordpress.com/687/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/drzejan.wordpress.com/687/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/drzejan.wordpress.com/687/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/drzejan.wordpress.com/687/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/drzejan.wordpress.com/687/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=drzejan.wordpress.com&amp;blog=8976137&amp;post=687&amp;subd=drzejan&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://drzejan.wordpress.com/2011/05/21/przerwa-techniczna/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/a6cbc199c8c77ab7b1896d63717e8697?s=96&#38;d=identicon&#38;r=PG" medium="image">
			<media:title type="html">drzejan</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Magnificon IX &#8211; tym razem szturmowaliśmy Kraków</title>
		<link>http://drzejan.wordpress.com/2011/04/18/magnificon-ix-tym-razem-szturmowalismy-krakow/</link>
		<comments>http://drzejan.wordpress.com/2011/04/18/magnificon-ix-tym-razem-szturmowalismy-krakow/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 18 Apr 2011 15:08:27 +0000</pubDate>
		<dc:creator>drzejan</dc:creator>
				<category><![CDATA[anime]]></category>
		<category><![CDATA[Konwenty]]></category>
		<category><![CDATA[Karków]]></category>
		<category><![CDATA[Magnificon IX]]></category>
		<category><![CDATA[visual novel]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://drzejan.wordpress.com/?p=675</guid>
		<description><![CDATA[Może nieco znienacka, bez chwalenia się w różnych miejscach, wybyłem na mój pierwszy konwent stricte mangowo-animowy. Rzecz jasna nie byłem sam. Tym razem też doznałem tego luksusu i dotarłem na miejsce samochodem. Uwaga &#8211; relacja jest dość długa przerwa techniczna Konwent – na czym byłem i jak tam było Plan był prosty – jedziemy, podbijamy, [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=drzejan.wordpress.com&amp;blog=8976137&amp;post=675&amp;subd=drzejan&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Może nieco znienacka, bez chwalenia się w różnych miejscach, wybyłem na mój pierwszy konwent stricte mangowo-animowy. Rzecz jasna nie byłem sam. Tym razem też doznałem tego luksusu i dotarłem na miejsce samochodem. Uwaga &#8211; relacja jest dość długa <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p><span id="more-675"></span></p>
<p style="color:#161410;">przerwa techniczna</p>
<h2>Konwent – na czym byłem i jak tam było</h2>
<p>Plan był prosty – jedziemy, podbijamy, wracamy. Zatem pierwszym krokiem było zebranie się i ruszenie naszym niezwyciężonym pojazdem w kierunku Karkowa. Jakże wielkie było moje zdziwienie kiedy to Nuku (właściciel naszego środka transportu) stojąc już pod moim blokiem w nocy powiedział mi, iż zamiast trzech osób jadą cztery. Ale jakoś się zmieściliśmy z tobołkami. Formalnie ruszyliśmy około 3 nad ranem, nie formalnie – z Łodzi wyjechaliśmy chwilę przed 4 w rytmie dalekowschodniej muzyki z wyjątkiem kilku kawałków. Kawałków, które osobiście wrzuciłem nie patrząc się na innych <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Na wejściu (i później na wyjściu) trzeba zaznaczyć, iż wjazd do Krakowa to katastrofa – wszystko rozkopane na maksa i słabo oznaczone, a już największymi jajami były ustawienia pachołków przy wyjeździe. Wyglądało to jak labirynt. Słowem – pozdrowienia dla urzędników, którzy zrobili taki Sajgon, zwłaszcza dla przyjezdnych.</p>
<p>No dobrze, to teraz przydałoby się nieco napisać o konwencie, nie? Zatem dotarliśmy na miejsce relatywnie wcześnie, bo przed 8. Pierwsze atrakcje zaczynały się o 10, więc mieliśmy sporo czasu na ogarnięcie tak trywialnych rzeczy jak choćby zdobycie akredytacji (dziwne bo takie określenie jest powszechnie stosowane przy konwentach fantastów, a tu nikt w ten sposób nie nazywał czynności odebranie wcześniej zakupionej wejściówki) czy też upolowanie dobrego miejsca na dużej sali gimnastycznej. A miejsce było genialne, w rogu, przy ścianie z &#8216;lukiem bagażowym&#8217; obok pod postacią ustawionych bramek do unihokeja. </p>
<p>Mając zaklepane tak przyziemne sprawy, poszliśmy wreszcie w stronę szkoły z głównymi atrakcjami – wszak gryplan mieliśmy już opracowany – podczas czekania na resztę ekipy w <em>main sleep roomie</em>. I wszystko poszło by zgodnie z planem, gdyby nie to że&#8230; idąc na pierwszy panel przeszedłem koło otwartych drzwi w sali z konkursami. Zobaczyłem w niej ludzi, których poznałem na zeszłorocznym Falkonie (ci sami co &#8216;zatruli&#8217; mnie VNkami <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /> ). Nie było innego wyjścia jak tylko przywitać się – a jak już pogadaliśmy chwile to nie wypadało nie wziąć udziału w ich konkursie, który miał wdzięcznie brzmiącą nazwę <strong>Anime w dwóch słowach</strong>. Prowadzili go Messer i Fouton. W międzyczasie z rozmowy wynikło, iż mieli prowadzić też panel o Visual Novelach, ale coś nie wyszło i nie wszedł do planu. Szkoda, bardzo szkoda.</p>
<p>Wracając jednak do tego konkursu. Zasady były proste i teoretycznie nie powinno być problemu z wygraną: standardowo, losowało się numer pytania po czym wybierało się, który z prowadzących miał dać podpowiedź odnośnie danego anime. Pierwsza podpowiedź – ok, nie zgadło się – nie traciło się punkt. Jak pierwsza podpowiedź nie wystarczyło, to można było wziąć drugą podpowiedź (drugiego prowadzącego), ale jeśli nie odgadło się anime to już -1 punkt. Proste zasady. Jak zwykle diabeł tkwił w szczegółach.</p>
<p>Podpowiedzi. Były prawie zawsze całkowicie abstrakcyjne ponieważ to były niejako podsumowania lub zwykłe skojarzenia prowadzących z danym anime. I dam tu kilka przykładów takich podpowiedzi (profilaktycznie nie podam jakie to było anime, może prowadzący będą chcieli użyć ich ponownie w kolejnej edycji :&gt;). Podam te pytania, na które wpadłem z moim współpracownikiem do spraw trolowania – Nuku (jak jest jedna podpowiedź, to tyle mi/nam starczyło do odgadnięcia tytułu):</p>
<ul>
<li>podpowiedź 1: &#8216;Vagina bones&#8217;, podpowiedź 2: &#8216;morze drzew&#8217;</li>
<li>podpowiedź 1: &#8216;get on the bus&#8217;,</li>
<li>podpowiedź 1: &#8216;dobra reporterka powinna być zawsze gotowa na uchwycenie panty shotów&#8217;</li>
<li>podpowiedź 1: &#8216;chińskie buty&#8217;, podpowiedź 2: &#8216;francuski reverse trap&#8217;</li>
</ul>
<p>Jak widać, czysta abstrakcja. Ale to było właśnie piękne, bo nie była wymagana wiedza w stylu <em>jaka jest liczba atomowa Lutetu?</em> tylko szybkiego kojarzenia i myślenia abstrakcyjnego.</p>
<p>Ostatecznie zajęliśmy drugie miejsce, chociaż mieliśmy dobrych przeciwników tyle, że ich było 3 a nas dwóch (bo jeden od nas zwiał&#8230;). I wybiegnę nieco do przodu, ale tak – to był najlepszy konkurs na którym byłem podczas całego konwentu. A byłem jeszcze na kilku :&gt;</p>
<p>Następnym konkursem na którym byłem, to coś co ludzie z Falkonu 2010 kojarzyli – i to niezbyt pozytywnie. Tak, wraz z Messerem i Foutonem czuliśmy, iż <strong>Konkurs Autorski</strong> prowadzi osoba, której zasady konkursu zachęcały do jak najmniejszej aktywności w konkursie. Nie myliliśmy się. Ponownie było sto artów, na podstawie których należało odgadnąć ich autora. Ponownie domyślną odpowiedzą był George (nawiązanie do Seitokai Yakuindomo i marynarza imieniem George, marynarza z kitką i różową wstążką <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  ). Jednak tym razem to nie przeszło – i jak był George to trzeba było podać jego nazwisko. Ostatecznie po tej setce pytań trzy osoby biorące udział w konkursie odpowiedziały na może 6-7 pytań. Pomijam też to, że Messer nie miał soczewek i nie widział co było jego pytaniami – a bez obejrzenia artu nie dało się odgadnąć artysty. Do tego były akcje, że podchodzili co poniektórzy do tego co dał rzutnik i odczytywali w kanji/katakanie autora. Ostro <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' />  Rzecz jasna nie czułem się na siłach by startować w tym konkursie. </p>
<p>Kolejnym konkursem na który się wbiliśmy było <strong>Rozpoznaj anime po screenie</strong> prowadzone przez Cobre. Nie mieliśmy zbyt wiele szczęścia w tym konkursie i odpadliśmy jako drużyna przy pierwszym &#8216;odrzucie&#8217;. Ale mieliśmy honorowy punkt <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /> . </p>
<p>Nieco wymęczeni poprzednim konkursem ze screenami, gdzie w małej sali było od cholery ludzi, poszliśmy na konkurs o <strong>Black Lagoon</strong>. Szedłem z wiedzą &#8216;świeżą&#8217;, dokładnie taką jaką się ma po roku od obejrzenia anime. Zatem zerową, dla czystej zabawy. I był zabawa, miałem honorowy jeden punkt. Czego chcieć więcej? Może mniejszej ilości pytań z najgłębszych czeluści (_!_) <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> . Bo przytoczone pytanie o masę atomową jakiegoś pierwiastka, które dostałem w konkursie, zdecydowanie wybiło mnie z równowagi. Tak samo jak podanie pełnego imienia i nazwiska Bałałajki (szefowej Hotelu Moskwa w <strong>Black Lagoon</strong>, rosyjskiej mafii). Imienia i nazwiska występującego ponoć (tak powiedział prowadzący po tym jak strzeliłem Olga Gurlukovich) tylko na japońskiej stronie. I owszem, poczułem się ztrolowany.</p>
<p>Inna sprawa to ludzie, którzy mieli encyklopedyczną wiedzę o <strong>Black Lagoon</strong>. Z jednej strony to fajnie, że ich to tak pasjonuje, ale z trzeciej strony kucie się na pamięć wiedzy &#8216;encyklopedycznej&#8217; zwanej potocznie &#8216;krzyżówkowej&#8217; jest bezcelowe. Ale cóż, ja miałem frajdę choćby z trolowania. Kiedy to ktoś nie odpowiedział na pytanie, można było przejąć, wiele rąk znalazło się w górze, a ja jakoś byłem pierwszy. Wszyscy znali dobrą odpowiedź, oprócz mnie <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' />  Pytanie przepadło.</p>
<p>Kolejnym konkursem (no patrzcie, same konkursy <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  ) była <strong>wiedzówka Gainaxowa</strong>. Zgłosiły się aż dwie osoby do udział (ja i nie ja). Wszystko było fajne dopóki nie doszła do uczestników informacja o tym&#8230; że nie będzie pytań z <strong>Neon Genesis Evangelion</strong>. Ale co tam, drugie miejsce miałem gwarantowane – i takie ostatecznie uzyskałem. Niech pocieszeniem będzie fakt, iż walczyłem tak naprawdę jeden kontra 4-5 zawodników (bo adwersarz był ze znajomymi). Przegrałem połówką punktu <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' />  <em>Me rulz de world~~</em></p>
<p>Dalej w formie relaksu poszedłem na pierwszy panel, który już nieco trwał, a był to <strong>Panel o Type-Moonie</strong>. Wszedłem, usiadłem, cieszyłem się, że nie muszę molestować swojej nieco już przyrdzewiałej pamięci w celu wygrzebania jakiś szczegółowych informacji o jakimś anime, które widziałem wiele miesięcy/lat temu. Tylko słuchałem i odpoczywałem. Dodam tylko, że nic nie rozumiałem co do mnie mówili prowadzący (mocno hermetyczna grupka, która używała swój slang), ale nie przeszkadzało mi to w niczym. Nuku, mimo iż siedział w tematyce – też pod koniec stracił kontakt z tym o czym mówili na tym panelu. Czyli nie było tak źle, nie byłem jedyny.</p>
<p>Kolejną atrakcją, którą mieliśmy zobaczyć, a na którą daliśmy się z Nuku namówić był cosplay. Potężne tłumy, ścisk oraz opóźnienia zdecydowanie zniechęciły mnie do czekania w kolejce, by zająć miejsca na sali. Doszedłem do wniosku, że to nie dla mnie i przeszedłem się na trwający już wtedy panel o generacjach konsol. Prowadził go CELL767, którego kojarzyłem z Falkonu – dyskutowałem z nim o RPGach zachodnich i azjatyckich. Czyli spoko – mogłem siedzieć. Materiał może się powtarzał z tym co miałem normalnie na studiach, ale zawsze fajnie posłuchać.</p>
<p>Tak gdzieś tam w międzyczasie kręciłem się po stoiskach z różnymi śmiesznymi rzeczami. Naprawdę różnymi.  Nabyłem kilka plakatów oraz myślałem nad fajną szklanką z <strong>Asuką</strong>, ale tylko myślałem (sknera ze mnie&#8230;). Tam też widziałem naśladowców <a href="//chzmemebase.files.wordpress.com/2011/04/memes-so-ronery.jpg”">ronery mana</a>. Bardzo dobrze, że ich widziałem – teraz wiem gdzie jest mhroczne <em>dno</em> całego tego interesu i jak wiele mi do niego jeszcze brakuje <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Dalej, kręcąc się po terenie widziałem fragmenty pokazów cosplay&#8217;ów. Popatrzyłem, popatrzyłem i doszedłem do okrutnego wniosku, że przypomina mi to scenki dzieci w przedszkolach. Z tą małą różnicą, że tu zdecydowanie uwypuklano w niektórych przypadkach wdzięki dziewczyn na scenie <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> . Od strony merytorycznej, jak najbardziej ten sam poziom. Widocznie nie jestem fanem tego i tyle, chociaż dobrze zrobiony kostium pokojówki czy też mundurek szkolny nie jest zły :&gt;. <a href="//pl.wikipedia.org/wiki/Hatsune_Miku”">Hatsun Miku</a> było nieco za dużo, więc nie robiły tak pozytywnego wrażenia. </p>
<p>Złapawszy <em>Nuku</em> przy wyjściu z zatłoczonej sali z coplay&#8217;em podążyłem za nim na konkurs, w którym tym razem tylko on brał udział. Ja nie poczuwałem się do tego, by walczyć o tytuł <em>The Grand No-Life Master</em> na konkursie z wiedzy o <a href="//pl.wikipedia.org/wiki/Lineage_2”">Lineage II</a>. Ale szacunek dla <em>Nuku</em>, jest wicemistrzem no-lifeów <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Po zakończeniu konkursu podjęliśmy decyzję, że nastał odpowiedni momenty, by pójść przespać. Mieliśmy w nocy iść na kilka atrakcji, ale jednak zmęczenie zwyciężyło. Może to i lepiej, bo z późniejszych relacji takie <a href="http://pl.wikipedia.org/wiki/Downtown_no_Gaki_no_Tsukai_ya_Arahende!!#Silent_Library_.28Cicha_Biblioteka.29">Silent Library</a> było słabe i bez polotu. Co gorsza dla pewnego konwentu, prowadzący ponoć rzucił tekstem o inspiracji &#8216;atrakcji&#8217; elementami z tego konwentu – czyli piękna antyreklama.</p>
<p>W <em>main sleep roomie</em> koło nas leżała sobie grupka, która była dość rozrywkowa. Spoko ludzie, ale jak wkręcili jedną dziewczynę od siebie, to ta w pewnym momencie zaczęła wydawać dźwięki jak kwiczący prosiaczek. Na całą salę gimnastyczną. I nie była w stanie się powstrzymać. Taki śmiech spowodował, że i inni zaczęli się śmiać. Słowem – było rozrywkowo, około 1 w nocy.</p>
<p>Niedziela – poranek. Atakujemy szturmem kolejny konkurs – tym razem z openingów i endingów. Pominę fakt, iż prowadzący się spóźnił – zapomniał, że ma konkurs i za długo grał w jakąś grę. Konkurs standardowy w czteroosobowych grupach. Max cztery punkty za odpowiedź (tytuł anime, numer op/end, zespół/wokalista oraz tytuł utworu). Podczas tego konkursu wyszło jak słabo stoję w tej dziedzinie, ale mimo wszystko wolę słuchać muzykę niż uczyć się na blachę tytułów i tego kto co śpiewa. Największy numer odwalił nam prowadzący jak puścił jakiś opening, on trwał&#8230; trwał i przerwał – zanim jeszcze w ogóle się rozpoczął wokal (tak wolno się zaczynał – z 45 sekund) i rzucił tekstem &#8216;kto to śpiewa&#8217;. Taaaaa&#8230; ostatecznie wywalczyliśmy dumne przedostatnie miejsce, czyli czwarte.</p>
<p>Po tym jakże udanym konkursie postanowiliśmy z Nuku ostatecznie pożegnać się z walutą konwentową w odpowiednim sklepiku. Akurat rzucili &#8216;świeży&#8217; towar – obaj upolowaliśmy pierwszy sezon <strong>Moonlight Mile</strong>. Ale był np. <strong>Evangelion 1.11</strong> na blu-rayu za 30 zł. Wow. Jak pisałem w którejś notce – już mam, więc nie kupowałem <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Z braku laku i po sukcesie w wywalczeniu dobrego anime (planowałem wziąć sobie pełne <strong>Last Exile</strong> lub <strong>Samurai Champloo</strong>, ale nie) w sklepiku, w formie rozrywki poszliśmy na panel o <strong>Meduzowa księżniczka i inne nerdy</strong>. Prowadząca była jak najbardziej w porządku, tylko temat mi nie podszedł, bo co by tu dużo pisać – nie siedzę w shoujo, tym bardziej nie mogę przyjąć jakiegoś sensownego stanowiska. Zaś dyskusja pomiędzy prelegentką a widownią składającej się w 90% z dziewczyn zdecydowanie się nie kleiła. Szkoda, bo nie fajnie było oglądać starania prelegentki spełzające na niczym. I za to duży plus dla niej <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' />  Tu też była piękna akcja na początku prelekcji, którą wywinął Nuku – weszła prelegentka, a on wskazał ją palcem i rzucił &#8216;Ha! Znam cię!&#8217;. Ona odwróciła się, popatrzyła i powiedziała &#8216;Ha! A ja ciebie nie!&#8217;. Długo śmialiśmy się z tego <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Ostatnim punktem na konwencie był panel Messera <strong>Makoto Shinkai – czyli jak talent i zaparcie prowadzi do sukcesu</strong>. Po prowadzącym wiadomo było, że to będzie dobry punkt programu, była interakcja z widownią, nie nudziliśmy się. Tak powinno być zawsze, a jak napisałem akapit powyżej, nie zawsze tak wychodzi (przyczyną takiego stanu rzeczy może być zarówno słaby prelegent jak i pasywna widownia).</p>
<p>I tak skończył się Magnificon IX. Miałem jeszcze iść na panel o <strong>Zeldzie</strong> prowadzonego przez <a href="http://mroowa.blox.pl/html">Uncle Mroowe</a>, ale już czasu nie było a do Łodzi był jeszcze kawał drogi (plus wyjazd z Krakowa&#8230;).</p>
<h2>Wrażenia ogólne</h2>
<p>Tak jak napisałem na wejściu – to był mój pierwszy konwent. Mangowo-animowy konwent. Było zdecydowanie inaczej niż jak to ma miejsce w przypadku konwentów dla fantastów, które znam. Przede wszystkim program był na całą dobę, czyli były atrakcje w nocy. Można było spokojnie spędzić noc na jakiś atrakcjach, a nie przymusowy sen. Z drugiej strony – i tak nie daliśmy radę i poszliśmy spać. Tu nieco słabo wyszło, że do dyspozycji była tylko sala gimnastyczna, bo klasy zostały zarezerwowane dla klubów. No i nie było strefy &#8216;ciszy nocnej&#8217;. Szkoda.</p>
<p>Ale ogólnie fajnie było, zwłaszcza jak spotkałem ekipę poznaną na Falkonie. Ich pierwszy konkurs pomimo tego, że wywalił w powietrze cały plan konwentu sprawił wiele frajdy i rozpoczął pochód w kierunku nagrody jaką był pierwszy sezon <strong>Moonlight Mile</strong>. To było na plus. Zresztą, wspólnie kręciliśmy się po terenie i trolowaliśmy różne rzeczy <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Fajne były też stoiska, gdzie zaopatrzyłem się w zapas plakatów – i to nie tylko dla siebie <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  Tym razem byłem przygotowany i chodziłem po konwencie z tubą po oryginalnym OUZO. Dzięki temu plakaty udało mi się przywieźć w nietkniętym stanie. Fajnie.</p>
<p>Inna historia to ronery mani z poduchami. Oprócz chłopaków widziałem też dziewczyny z takimi. Myślałem, że takie rzeczy to tylko w Japonii, ale nie. Jak tak patrzyłem, to nie, nigdy bym nie kupił &#8211; nie dość, że nie wiadomo do czego to później użyć (spadać zboczeńce!) to jeszcze jakbym pokazał się z czymś takim w domu, to pewnie spałbym se z tą poduszką na wycieraczce&#8230; Po prostu niektórych granic nie powinno się przekraczać <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Niefajne był cosplay – ale to napisałem. Nie wszyscy też powinni w tym brać udział, chociaż nikomu nie zakazuję. Po prostu słabo to wyglądało i tyle. Samo przebieranie się za postacie może i daje frajdę, ale jak zobaczyłem scenki to po prostu&#8230; słabo. Dziewczyna (chyba O_o) w dobrze zrobionym stroju jakiejś walkirii jako scenkę miała: Carmina Burana w tle i ona waliła swoją włócznia (chyba) o podłogę. Na początku do rytmu, później już nie. Wow&#8230;</p>
<p>Inne niefajne coś to zachowanie niektórych współkonwentowiczów. Jako, że byłem bardziej na konkursach niż na panelach, to miałem okazje obserwować jak niektórzy (bardziej dziewczyny) spinali poślady, że to przecież konkurs, rywalizacja, nagrody i inne poważne rzeczy. Cholera, ja tam dla zabawy pojechałem i tego oczekiwałem. Konkursy, a konkretniej nagrody to tylko bonus, bo sam udział w dobrym konkursie, jego klimat – to jest to, a nie jakieś tam nagrody. Przecież nie było do wygrania rocznego zapasu kukurydzy w puszce czy też ryżu. I takie coś mnie wkurzało, bo psuło momentalnie klimat. Ale wszędzie są jakieś &#8216;mokre prześcieradła&#8217;.</p>
<p>Ostatnim negatywem był informator. Nie było w nim numerów stron (detal), tabelka z atrakcjami była nie przemyślana (poziomo na dwie strony – pierwsza kolumna to godzina, pierwszy wiersz to sala, a nie pionowo i losowo) i brakowało w niej informacji kto prowadzi jakie panele/konkursy. Przez co nie skojarzyłem pierwszego konkursu Messera i Foutona czekając w <em>main sleep roomie</em> na dotarcie ekipy. Na koniec zaś – najcięższy zarzut – nie było w niej planu szkoły, gdzie odbywały się atrakcje. Widać sporo rzeczy do nadrobienia, ale może następnym razem uda się to naprawić <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<h2>I co teraz?</h2>
<p>Pierwszy konwent czysto mangowy za mną.</p>
<p>Czy było warto jechać?<br />
Tak, zdecydowani tak.</p>
<p>Zatem czy zamierzam się wybrać na jakiś następny konwent?<br />
Jak zbierze się ekipa i nie będę w tym czasie ratował świata – to jak najbardziej.</p>
<p>To co będzie następnym celem szturmu?<br />
Są już plany, poczynione jeszcze w samochodzie podczas drogi powrotnej. Ale o tym napiszę zapewne w przyszłości, zapewne też już po fakcie <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<h2>Inne</h2>
<p>W drodze powrotnej, siedząc na miejscu pierwszego oficera na przedzie pojazdu miałem możliwość obserwowania jak wiele kotów postanowiło zrzec się jednego wymiaru znajdując się na powierzchni jezdni w otoczeniu dużej ilości krwi. Podobnie było jak jechaliśmy na konwent, albo i bardziej – bo w nocy na gierkówce wraz z Nuku udało nam się zobaczyć wielką plamę i coś odstającego. A wiadomo – w nocy słabiej widać, czyli coś konkretnego przeszło w 2d.</p>
<p>Inną historia są debile na ścigaczach. To, że było ciepło i słonecznie to jedno. Ale jak ktoś dostaje małpiego rozumu, wariuje na motorze, jeżdzenie slalomem i wyprzedzanie z prawej to drugie. Była taka akcja, że trzech motocyklistów ruszało z pobocza przed nami – dwóch zdecydowanie pojechało jeszcze zanim dojechaliśmy, zaś ostatni wahał się by w końcu będąc już za nami ruszyć z kopyta poboczem i wyprzedzić z prawej. Wtedy za nami nie było żadnego pojazdu na obu pasach, mógł spokojnie zgodnie z przepisami wyprzedzać z lewej. Ale po co. To nie jest fun.</p>
<p>W CB słychać było jak kierowcy rzucali na motocyklistów konkretne mięso, za zajeżdżanie drogi, jazdą &#8216;chmarą&#8217; i popisywanie się. Ale cóż, idiotów ponoć już sieją, bo nie dałoby się ich rodzić w takiej ilości. Usłyszeliśmy też w CB, że jeden się &#8216;wyłożył&#8217;. Jak widać tak się śpieszył, że aż postanowił wbić się centralnie w środek samochodu, na prawym pasie. Cóż, policja wykonała dokumentacje miejsca wypadku, pozbierała połamany kask i obejrzała duże kombi z wbitym tyłem. Jeden  pozbawiony wyobraźni człowiek z prawkiem na motor mniej.</p>
<h2>Uzupełnienie</h2>
<p>Zapomniałem podczas pisania notki o trzech (a pewnie i więcej) aspektach związanych z konwentem. Ale bacznie czytający ten blog zawodnicy sił zła poinformowali mnie o tym. A zatem uzupełniam o co smaczniejsze kąski.</p>
<p>Zawsze wydawało mi się, że jak jest konwent, to wszyscy są do siebie na ty i ogólnie jest spoko. Niektóre określenia nie powinny być stosowane. Nie powinny. </p>
<p>Będąc na konkursie z wiedzy o <strong>Lineage II</strong>, jak to zwykle na początku bywa, trzeba się jakoś zapisać na atrakcję. I tak przyszła kolej na Nuku by podał swój nick. Wtedy też padło stwierdzenie, które jest tabu na konwentach. Prowadząca zwróciła się &#8216;Pan siedzący z tyłu – jaki nick?&#8217;. Biedny Nuku jeszcze dłuższą chwilę zbierał się z podłogi po tym jak dorzucono mu dodatkowe 15 lat na barki. Ja tam się śmiałem, mimo iż przysypiałem.</p>
<p>Będąc przy konkursie o <strong>Lineage II</strong>, bezpośrednio przed nim miał miejsce konkurs wiedzy z <strong>Pokemonów</strong>. Jedna z uczestniczek atrakcji, rozmawiając z jakąś dziewczyną rzuciła tekstem, który zdecydowanie wyprowadził mnie z równowagi. Zresztą nie tylko mnie. Co powiedziała? A no: <em>dziewczyny w pewnym okresie życia marzą o gwałcie, i nie wstydźmy się mówić o tym otwarcie</em>. Jak już pozbieraliśmy się po tak otwartej deklaracji, na zakończenie rzuciłem tekst do Nuku &#8211; <em>my też, ale nam nie wypada</em> <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> .</p>
<p>Na zakończenie tego uzupełnienia dodam tylko takie małe coś. Od dłuższego czasu namierzałem się, by wykupić całą mangę <strong>Black Lagoon</strong> w polskiej wersji językowej. Namierzałem się – bo okazało się, że większość pytań na konkursie wiedzy o BL (nie, nie chodzi o Boys Love, zboczeńce!) była oparta na polskim tłumaczeniu. I nie spodobały mi się te określenia, które słyszałem. A przeczytałem i znałem wersję po angielsku. Dlatego planuję w swoim czasie sprawdzić sobie z UK wersję angielską. I to by było na tyle.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/drzejan.wordpress.com/675/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/drzejan.wordpress.com/675/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/drzejan.wordpress.com/675/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/drzejan.wordpress.com/675/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/drzejan.wordpress.com/675/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/drzejan.wordpress.com/675/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/drzejan.wordpress.com/675/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/drzejan.wordpress.com/675/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/drzejan.wordpress.com/675/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/drzejan.wordpress.com/675/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/drzejan.wordpress.com/675/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/drzejan.wordpress.com/675/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/drzejan.wordpress.com/675/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/drzejan.wordpress.com/675/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=drzejan.wordpress.com&amp;blog=8976137&amp;post=675&amp;subd=drzejan&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://drzejan.wordpress.com/2011/04/18/magnificon-ix-tym-razem-szturmowalismy-krakow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/a6cbc199c8c77ab7b1896d63717e8697?s=96&#38;d=identicon&#38;r=PG" medium="image">
			<media:title type="html">drzejan</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Pyrkon 2011 &#8211; czyli szturmujemy Poznań.</title>
		<link>http://drzejan.wordpress.com/2011/03/28/pyrkon-2011-czyli-szturmujemy-poznan/</link>
		<comments>http://drzejan.wordpress.com/2011/03/28/pyrkon-2011-czyli-szturmujemy-poznan/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 28 Mar 2011 12:57:34 +0000</pubDate>
		<dc:creator>drzejan</dc:creator>
				<category><![CDATA[Konwenty]]></category>
		<category><![CDATA[drugi obieg]]></category>
		<category><![CDATA[konwent]]></category>
		<category><![CDATA[Poznań]]></category>
		<category><![CDATA[Pyrkon 2011]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://drzejan.wordpress.com/?p=663</guid>
		<description><![CDATA[Uwaga: Notka pierwotnie była wpisem na jednym drugoobiegowym forum &#8211; tylko nieznacznie ją przerabiam aby pasowała do bloga. przerwa techniczna Jako, iż znajomi, z którymi planowałem wyjazd zebrali się i postanowili pojechać jednym samochodem &#8211; a w sumie było 6 osób to skończyło się na tym iż do stolicy Pyrlandii pojechałem pociągiem. Po wcześniejszych ustaleniach [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=drzejan.wordpress.com&amp;blog=8976137&amp;post=663&amp;subd=drzejan&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Uwaga: Notka pierwotnie była wpisem na jednym drugoobiegowym forum &#8211; tylko nieznacznie ją przerabiam aby pasowała do bloga.</p>
<p><span id="more-663"></span></p>
<p style="color:#161410;">przerwa techniczna</p>
<p>Jako, iż znajomi, z którymi planowałem wyjazd zebrali się i postanowili pojechać jednym samochodem &#8211; a w sumie było 6 osób to skończyło się na tym iż do stolicy Pyrlandii pojechałem pociągiem. Po wcześniejszych ustaleniach z <strong>agrafkiem</strong> spotkaliśmy się na dworcu gdzie dalej zaczęliśmy wędrować w celu zdobycia akredytacji. Wędrowaliśmy długo w poszukiwaniu wejścia, tego jedynego i odpowiedniego na teren MTP gdyż główne wejście od strony dworca to nie było to. A mogli dać kartkę przy tym wejściu gdzie iść lub zaznaczyć na mapce gdzie szukać odpowiedniego wejścia.</p>
<p>Po zdobyciu plakietki i odbiciu się od kas podczas próby zakupu akredytacji dla ekipy poszliśmy &#8216;na miasto&#8217; zwiedzać hostel dla gości oraz pogadać o wszystkim i o niczym w kontekście gier oraz o różnych ciekawych rzeczy wciąż gdzieś głęboko zaszytych w świadomości ludzi &#8211; jak <em>zoom &amp; enchance</em> <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Dalej rozdzieliliśmy się &#8211; ja poszedłem walczyć o miejsce noclegowe, <strong>agrafek</strong> zaś poszedł z <strong>Vikingiem</strong> spokojnie pogadać. Może i zostałbym z nimi, gdyby nie świadomość trudnej sytuacji na froncie &#8216;powierzchni użytkowych do spania w pewnej szkole&#8217; <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>A zatem orgowie weszli do szkoły o 16. O 17 mieli zacząć wpuszczać do środka. Otworzyli drzwi po 17.20 i to wyglądało mniej więcej jak szturm na pewien sklep <em>nie-dla-idiotów</em>. Wszedłem może w 2/3 grupy do środka i już miejsc w salach nie było, za to zająłem sobie i swojej leniwej ekipie ładny kawałek korytarza. Przy okazji wyszło, że orgowie i szkoła nie dogadali się i kilka sleeproomów nie zostało w ogóle otworzonych. Przyczyniło się to do tego, iż już na wejściu ludzie koczowali na korytarzach. Ale nie było źle &#8211; spoko ludzie byli w &#8216;kwaterach&#8217; przede mną &#8211; laropowcy z predatora oraz ekipa szturmowa z <strong>Cytadeli Syriusza</strong> których kojarzyłem z zeszłorocznego <strong>Falkonu</strong>.</p>
<p>Że się jeszcze pożalę, chociaż powyższe rzeczy to nic w porównaniu do tego co zaraz napiszę. Udręką dla mnie było to iż część prelekcji/paneli odbywała się w małych salach z dużą ilością ludzi oraz całkowitym brakiem otwieralnych okien (patrz sala &#8216;komiksowa&#8217;). Przesiedzenie na niej godziny z hakiem było całkiem ciekawym doznaniem estetycznym i higienicznym&#8230; <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Co do programu to:</p>
<h2>Piątek</h2>
<p><strong><em>AMV &#8211; małe dzieło sztuki remiksu audio-wizualnego</em></strong> &#8211; fajne, bo dobrane ciekawe amvki (kawałki anime z jakąś muzyką), chociaż zabrakło mi może tego &#8211; <a href="//www.youtube.com/watch?v=PVQaixvlMwo”">Rammstein Engel</a> imho best evar <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Jako ciekawostkę podlinkuję coś, co też tam widziałem &#8211; i pewnie spodoba się niektórym <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /> </p>
<span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://drzejan.wordpress.com/2011/03/28/pyrkon-2011-czyli-szturmujemy-poznan/"><img src="http://img.youtube.com/vi/vvVozsGcins/2.jpg" alt="" /></a></span>
<p><strong><em>Koncert Percivala</em></strong> &#8211; spóźniłem się na niego, bo panel o AMV się nieco przedłużył &#8211; ale może to i dobrze bo słuchałem będąc na zewnątrz sali a tak grali, że zdecydowanie tamto miejsce wystarczało mi pod względem głośności. Najlepsze jest to, że ominęły mnie nudne kawałki i słyszałem to co było naprawdę dobre &#8211; irlandzkie &#8216;kawałki&#8217; oraz różne Bałkańskie pieśni + jedna bizantyjska, o ile teraz dobrze pamiętam. Generalnie fajnie się słuchało, zespołowi udało się porwać widownię, czuć było pasję i energię od nich. Słowem &#8211; ci co nie byli, niech żałują <img src='http://s2.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_razz.gif' alt=':P' class='wp-smiley' /> </p>
<h2>Sobota</h2>
<p><strong><em>Polskie Tłumaczenia Filmów &#8211; Prawie jak Oryginał</em></strong> &#8211; beznadzieja. Jak do tej pory zawsze zostawałem do końca prelekcji na którą wchodziłem, tak na tej stwierdziłem, że szkoda mojego życia. Nudna, prowadzona byle jak i co gorsza &#8211; z cholerną ilością błędów popełnianych przez prelegenta &#8211; bo przecież tłumaczenie &#8216;Clash of the Titans&#8217; jako &#8216;Starcie Tytanów&#8217; jest złe ponieważ ileś lat wcześniej zostało ono przetłumaczone jako &#8216;Zmierzch Tytanów&#8217;. Aha &#8211; prezentacja wyglądała jakby została zrobiona w 5 minut. Do tego &#8216;urzekła mnie&#8217; historia prelegenta jak to nie mógł znaleźć płyty DVD Batmana w Empiku, bo wszystko nie zaczynało się na &#8216;B&#8217;.</p>
<p><strong><em>Nie dla facetów &#8211; gry komputerowe</em></strong> &#8211; o casual gamingu, o tym jak to mniej więcej wygląda przy pracy oraz prezentacja trzech gier. Ciekawe, aczkolwiek powiedzmy sobie to wprost &#8211; nie zaliczam się do casuali. Ale przynajmniej prelegent mówił z charyzmą i wyczuwało się to, iż jest to jego pasja. Nie to co u tego wyżej&#8230;</p>
<p><strong><em>O zmianie życia literackiego na fantastycznych portalach internetowych</em></strong> &#8211; posłuchałem, bo nie czułem się kompetentny by cokolwiek konstruktywnego powiedzieć. A słuchało się przyjemnie, chociaż osoba siedząca pierwsza od lewej (z perspektywy widowni) ewidentnie milczała <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Wspomnę tylko o tym, iż co chwila słyszałem jakieś &#8216;<em>misie</em>&#8216; oraz jak to wszystkim jest  &#8216;ciężko&#8217; (Na ja, schwer zu sagen). </p>
<p><strong><em>Co pisarze mogą wyciągnąć z gier &#8211; i co przemysł producencki może mieć z pisarzy</em></strong> &#8211; tu mnie nieco zaskoczyły osoby zasiadające za mównicą, bo przed dyskusją nie bardzo wiadomo było mnie i <strong>agrafkowi</strong> jakie będzie ich stanowisko. A tu się okazało, że gry to jednak mimo wszystko nie miejsce dla pisarzy &#8211; tam trzeba akcji, intensywności i wytrzymałości podczas pracy z związanymi rękoma przez resztę ekipy tworzącej grę. I nie były to tylko przemyślenia czysto teoretyczne, gdyż <strong>Orbitowski</strong> miał już w tej materii doświadczenia &#8211; niekoniecznie pozytywne i jak to określił &#8216;nie spełniające jego oczekiwań&#8221;.</p>
<p>Zapowiadałem, że będę trolować tą prelekcję, ale jakoś tak wyszło, że w mówcy mieli podobne zdanie co ja. Ale cóż, słowo się rzekło, zatem ztrolowałem &#8211; na sam koniec, jak już wszyscy doszli do tych przygnębiających wniosków o roli pisarzy w grach, przytoczyłem rynek japoński, gdzie są Visual Novele i gdzie pisarze mają wolną rękę przy kreowaniu światów.</p>
<p>No i też, może nie wszystkim, ale powiedziałem dlaczego <strong>Alan Wake</strong> na x360 średnio się sprzedał. Wszystko wina tytułu oraz tego co z niego wychodzi jak w imieniu zamieni się miejscami &#8216;n&#8217; z &#8216;l&#8217;.</p>
<p><strong><em>Magiczne obrazki</em></strong> &#8211; zobaczyłem zaledwie końcówkę, ale widać, że prelekcja była bardzo dobrze przygotowana. Fajnie się słuchało i oglądało różne elementy związane z tworzeniem animacji (głównie chodziło o Disneya &#8211; klasyczna animacja oraz Pixar i Dreamworks &#8211; komputerowa). Duży plus dla autora za to, że znał się na rzeczy &#8211; stosował określenia, które rzeczywiście dotyczyły modelowania 3d, a nie wymyślał inne &#8211; własne&#8230; jak pewien prelegent od tłumaczeń. Słowem &#8211; w przyszłości, jak gdzieś będzie taka prelekcja tego samego autora, to śmiało można iść na nią.</p>
<p><strong><em>Spotkanie autorskie z Witem Szostakiem</em></strong> &#8211; poszedłem na nie, bo byłem już nieco zmęczony i na dodatek panel na który chciałem iść był w jednej z &#8216;tych&#8217; sal (małe, bez możliwości otworzenia okien, z dużą ilością osób). Abstrahując od tego, że nie czytałem książek o których była mowa to dwie rzeczy przykuły moją uwagę podczas tego spotkania. Pierwsza to stwierdzenie, iż ukazanie ożywienia zamku w &#8216;<strong>Hauru moving castle</strong>&#8216; jest prymitywne (dokładnie tak powiedział Szostak). Hmmm&#8230; Miyazaki z sporą ilością ważnych w świecie animacji nagród oraz Oskarem i prymitywne przedstawienie? Hmmm&#8230;</p>
<p>Druga rzecz &#8211; mimo, iż przysypiałem (trudny dzień + trudna noc &#8211; człowiek śpi sobie z głową pod gaśnicą a tu ekipa dla zabawy woła nieszczęśnika = dwie sińce na głowie =_=) to spodobała mi się koncepcja wyznaczania okresów życia &#8211; czym jest &#8216;młodości&#8217; (otwarte drogi w cały świat) i czym już jest &#8216;dorosłość&#8217; (wybory za sobą, teraz przedzieranie się przez obrane i okrutnie zarośnięte ścieżki).</p>
<p>I tak szczęśliwie wyglądał dla mnie Pyrkon, bo w niedzielę z samego rana wsiadłem w pociąg z powrotem do Łodzi. Nie budziłem swojej ekipy, bo tak dobrze im się spało <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Co było fajne &#8211; to możliwość pogrania sobie z ludźmi w Games Roomie w różne planszówki. Znowu była walka w jendze <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  Taka sobie zaś była ta pizza co przywozili na miejsce (droga i już niestety chłodna przy odbiorze &#8211; a sosy to jakaś parodia, ketchup zmieszany z majonezem).</p>
<p>Na koniec wielkie dzięki dla <strong>agrafka</strong> za przejęcie mnie na dworcu oraz za dobrą dyskusję na mieście <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' />  Do tego miło było też spotkać na konwencie znajome <em>nicki</em> &#8211; pozdrowienia dla <strong>Czereśni</strong>, <strong>martvej</strong>, <strong>Sheili</strong>, <strong>agrafka</strong>, <strong>nosiwody</strong> <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/drzejan.wordpress.com/663/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/drzejan.wordpress.com/663/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/drzejan.wordpress.com/663/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/drzejan.wordpress.com/663/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/drzejan.wordpress.com/663/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/drzejan.wordpress.com/663/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/drzejan.wordpress.com/663/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/drzejan.wordpress.com/663/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/drzejan.wordpress.com/663/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/drzejan.wordpress.com/663/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/drzejan.wordpress.com/663/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/drzejan.wordpress.com/663/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/drzejan.wordpress.com/663/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/drzejan.wordpress.com/663/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=drzejan.wordpress.com&amp;blog=8976137&amp;post=663&amp;subd=drzejan&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://drzejan.wordpress.com/2011/03/28/pyrkon-2011-czyli-szturmujemy-poznan/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/a6cbc199c8c77ab7b1896d63717e8697?s=96&#38;d=identicon&#38;r=PG" medium="image">
			<media:title type="html">drzejan</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Nie mam pomysłu na tytuł. Tym razem.</title>
		<link>http://drzejan.wordpress.com/2011/03/11/nie-mam-pomyslu-na-tytul-tym-razem/</link>
		<comments>http://drzejan.wordpress.com/2011/03/11/nie-mam-pomyslu-na-tytul-tym-razem/#comments</comments>
		<pubDate>Fri, 11 Mar 2011 07:21:54 +0000</pubDate>
		<dc:creator>drzejan</dc:creator>
				<category><![CDATA[anime]]></category>
		<category><![CDATA[nudne przemyślenia]]></category>
		<category><![CDATA[Ergo Proxy]]></category>
		<category><![CDATA[koszulki]]></category>
		<category><![CDATA[Neon Genesis Evangelion]]></category>
		<category><![CDATA[refleksje]]></category>
		<category><![CDATA[Serial Experiments Lain]]></category>
		<category><![CDATA[t-shirt]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://drzejan.wordpress.com/?p=652</guid>
		<description><![CDATA[Po raz kolejny spotkałem się z rzeczą, której nie ogarniam. Rzecz jasna nie pierwszy i nie ostatni raz – w tym miesiącu. W każdym razie o co chodzi? przerwa techniczna Swego czasu – pod koniec zeszłego roku i drugi raz, całkiem niedawno – zorganizowałem sobie takie fajne koszulki. Imho fajnie zrobione. Nadruki trzymają się całkiem [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=drzejan.wordpress.com&amp;blog=8976137&amp;post=652&amp;subd=drzejan&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Po raz kolejny spotkałem się z rzeczą, której nie ogarniam. Rzecz jasna nie pierwszy i nie ostatni raz – w tym miesiącu. W każdym razie o co chodzi?</p>
<p><span id="more-652"></span></p>
<p style="color:#161410;">przerwa techniczna</p>
<p>Swego czasu – pod koniec zeszłego roku i drugi raz, całkiem niedawno – zorganizowałem sobie takie fajne <a href="http://allegro.pl/show_user_auctions.php?uid=19273480">koszulki</a>. Imho fajnie zrobione. Nadruki trzymają się całkiem nieźle i ogólnie efekt jest bardzo na plus. Tylko w przypadku jednej poszło chyba za dużo składowej czerwonej lub jakiejś innej z CMYKa (czy też bliżej mi nie znanej przestrzeni barw), ale nie jest źle. Natomiast trzeba uważać na same koszulki – bo różnią się jeśli chodzi o producenta i może się trafić nieco gorsza marka (Fruit of the Loom – szybko się mechaci). Zatem ok – nabyłem sobie pewną ich ilość.</p>
<p>I teraz tak – idę sobie spokojnie np. Manufakturą i ludzie patrzą na mnie jak na jakiegoś zboczeńca. No tak, bo na koszulce mam motyw związany z anime. Nie to by mnie to jakoś mocno dziwiło, wszak Polacy słyną z tolerancyjności i osądzania po dogłębnej analizie problemu. Natomiast dziwi mnie to, że jak idzie ktoś np. w koszulce z nadrukiem z <strong>Family Guy&#8217;a</strong>, <strong>Simpsonów</strong> lub <strong>South Parka</strong> to nie wzbudza takich negatywnych emocji w otoczeniu. Ba! Wzbudza pozytywne – wszak swój gość, &#8216;dobrze rzeczy ogląda&#8217;.</p>
<p>Zatem pada relatywnie proste pytanie – czy taki <a href="http://anidb.net/perl-bin/animedb.pl?show=anime&amp;aid=99"><strong>Serial Experiments Lain</strong></a>, <a href="http://anidb.net/perl-bin/animedb.pl?show=anime&amp;aid=3302"><strong>Ergo Proxy</strong></a> lub <a href="http://anidb.net/perl-bin/animedb.pl?show=anime&amp;aid=22"><strong>Neon Genesis Evangelion</strong></a> tylko przez to, że jest to anime i/lub manga musi być postrzegane jako coś beznadziejnego, popełnione przez bandę zboczeńców dla innej bandy zboczeńców? Przecież to anime jest dużo bardziej wartościowe niż wcześniej wspomniane seriale – gdzie część humoru opiera się na ciągłym przeklinaniu, bezsensownej i przedstawionej w banalny sposób przemocy oraz skupianiu się na amerykańskich odpowiednikach Kiepskich. </p>
<p>Czyżby ludzi śmieszyło przerysowanie ich samych? Czy też wciąż pokutuje słabiutki program w którym była pogoń za tanią sensacją pewnej słabej stacji (obecnie najczęściej oglądanej), gdzie pokazywano jeden (słownie jeden, z serii liczącej kilkadziesiąt tomów) kadr z mangi Dragon Balla?</p>
<p>Na koniec zdjęcie tego jaki koszulki nabyłem dla siebie <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p><a href="http://drzejan.files.wordpress.com/2011/03/koszulki.jpg"><img src="http://drzejan.files.wordpress.com/2011/03/koszulki.jpg?w=300&#038;h=225" alt="" title="Koszulki - ostatnio nabyte" width="300" height="225" class="aligncenter size-medium wp-image-655" /></a></p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/drzejan.wordpress.com/652/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/drzejan.wordpress.com/652/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/drzejan.wordpress.com/652/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/drzejan.wordpress.com/652/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/drzejan.wordpress.com/652/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/drzejan.wordpress.com/652/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/drzejan.wordpress.com/652/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/drzejan.wordpress.com/652/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/drzejan.wordpress.com/652/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/drzejan.wordpress.com/652/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/drzejan.wordpress.com/652/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/drzejan.wordpress.com/652/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/drzejan.wordpress.com/652/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/drzejan.wordpress.com/652/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=drzejan.wordpress.com&amp;blog=8976137&amp;post=652&amp;subd=drzejan&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://drzejan.wordpress.com/2011/03/11/nie-mam-pomyslu-na-tytul-tym-razem/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>4</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/a6cbc199c8c77ab7b1896d63717e8697?s=96&#38;d=identicon&#38;r=PG" medium="image">
			<media:title type="html">drzejan</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://drzejan.files.wordpress.com/2011/03/koszulki.jpg?w=300" medium="image">
			<media:title type="html">Koszulki - ostatnio nabyte</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Nienawidzę remontów</title>
		<link>http://drzejan.wordpress.com/2011/02/21/nienawidze-remontow/</link>
		<comments>http://drzejan.wordpress.com/2011/02/21/nienawidze-remontow/#comments</comments>
		<pubDate>Mon, 21 Feb 2011 18:46:03 +0000</pubDate>
		<dc:creator>drzejan</dc:creator>
				<category><![CDATA[nudne przemyślenia]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://drzejan.wordpress.com/?p=650</guid>
		<description><![CDATA[Jak w temacie!<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=drzejan.wordpress.com&amp;blog=8976137&amp;post=650&amp;subd=drzejan&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p> Jak w temacie!</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/drzejan.wordpress.com/650/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/drzejan.wordpress.com/650/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/drzejan.wordpress.com/650/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/drzejan.wordpress.com/650/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/drzejan.wordpress.com/650/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/drzejan.wordpress.com/650/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/drzejan.wordpress.com/650/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/drzejan.wordpress.com/650/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/drzejan.wordpress.com/650/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/drzejan.wordpress.com/650/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/drzejan.wordpress.com/650/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/drzejan.wordpress.com/650/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/drzejan.wordpress.com/650/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/drzejan.wordpress.com/650/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=drzejan.wordpress.com&amp;blog=8976137&amp;post=650&amp;subd=drzejan&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://drzejan.wordpress.com/2011/02/21/nienawidze-remontow/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/a6cbc199c8c77ab7b1896d63717e8697?s=96&#38;d=identicon&#38;r=PG" medium="image">
			<media:title type="html">drzejan</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>Co tam ciekawego z anime w sezonie ‘Winter 2011′?</title>
		<link>http://drzejan.wordpress.com/2011/02/12/co-tam-ciekawego-z-anime-w-sezonie-%e2%80%98winter-2011%e2%80%b2/</link>
		<comments>http://drzejan.wordpress.com/2011/02/12/co-tam-ciekawego-z-anime-w-sezonie-%e2%80%98winter-2011%e2%80%b2/#comments</comments>
		<pubDate>Sat, 12 Feb 2011 09:45:20 +0000</pubDate>
		<dc:creator>drzejan</dc:creator>
				<category><![CDATA[anime preview]]></category>
		<category><![CDATA[anime]]></category>
		<category><![CDATA[Beelzebub]]></category>
		<category><![CDATA[Dragon Crisis]]></category>
		<category><![CDATA[Fractale]]></category>
		<category><![CDATA[Infinite Stratos]]></category>
		<category><![CDATA[Kore wa Zombie Desu ka]]></category>
		<category><![CDATA[Level E]]></category>
		<category><![CDATA[Mitsudomoe]]></category>
		<category><![CDATA[Yumekui Merry]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://drzejan.wordpress.com/?p=636</guid>
		<description><![CDATA[W ostatniej notce wspomniałem, że trwa nowy sezon na świeże anime płynące kablami prosto z Japonii. Po drodze zahaczając o kilka krajów, gdzie owe anime dorabia się przydatnych dodatków w stylu napisy w zrozumiałym języku Wspomniałem też, że jest to słaby sezon. Bo jest. Ale coś napiszę o kolejnych tytułach – standardowo: o czym to [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=drzejan.wordpress.com&amp;blog=8976137&amp;post=636&amp;subd=drzejan&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>W ostatniej notce wspomniałem, że trwa nowy sezon na <em>świeże</em> anime płynące kablami prosto z Japonii. Po drodze zahaczając o kilka krajów, gdzie owe anime dorabia się przydatnych dodatków w stylu napisy w zrozumiałym języku <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Wspomniałem też, że jest to słaby sezon. Bo jest. Ale coś napiszę o kolejnych tytułach – standardowo: o czym to jest i jakie mam <em>uczucia</em> względem danego anime.</p>
<p><span id="more-636"></span></p>
<p style="color:#161410;">przerwa techniczna</p>
<p>Kolejność względnie alfabetyczna <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_smile.gif' alt=':)' class='wp-smiley' /> </p>
<p><a name="Beelzebub"></a></p>
<h2>Beelzebub</h2>
<h3>Opis świata i krótkie streszczenie początku</h3>
<p>Świat jest (póki co, bazując na anime) banalny i nie raz już widziałem podobne (np. <strong><a href="//www.animenewsnetwork.com/encyclopedia/anime.php?id=3541”">Tenjho Tenge</a></strong>). Jest sobie szkoła, profilaktycznie pełna najgorszego elementu jaki Japonia jest w stanie z siebie dać. Element ten ciągle ze sobą walczy o władzę nad całym tym przybytkiem rozpusty. Rzecz jasna do tej szkoły uczęszcza główny bohater wraz ze swoim nieco ciapowatym kolegą.</p>
<p>Podczas jednej &#8216;walki&#8217; głównego bohatera z jakimś przypadkowym elementem o dominację w ramach szczebelka w hierarchii w szkole, ale poza jej terenem, klasycznie nad brzegiem przepływającej nieopodal rzeczki płyną zwłoki, które otwierają się i wychodzi z nich mały brzdąc.</p>
<p>W dalszej części okazuje się, że jest to potomek <strong>Demon Lorda</strong> &#8211; tytułowy <em>Beelzebub</em>. Dziecko zostało zesłane przez swojego ojca na ziemię po to, by znalazło sobie zastępczego rodzica (wiadomo już kto nim będzie), wychowało się i zniszczyło ludzkość. Standard.</p>
<h3>Moje odczucia</h3>
<p>Co mogę napisać o tym anime? Wydaje mi się (zresztą nie tylko mnie), że koncepcja powstała po tym, jak autorowi urodziło się dziecko – i każde skądinąd typowe rzeczy związane z małymi dziećmi wyolbrzymił. Mamy zatem ciągły płacz, nocne budzenie i męczenie, znowu płacz, problemy z jedzeniem oraz ciągłe zalewanie pieluch. Ale przynajmniej można się pośmiać. </p>
<p>Jest kilka niezłych scen – najlepsza imho jest ta gdy jeden z dwóch demonów przysłanych z piekieł do opieki nad dzieckiem niejako wprasza się do mieszkania kolegi głównego bohatera. To trzeba zobaczyć.</p>
<p>Zastanawia mnie, czemu w ogóle główny bohater oraz jego kumpel są w tej konkretnej szkole. Przecież nie są aż takimi delikwentami w porównaniu do gangów i ich szefów działających na terenie placówki oświatowej?</p>
<p>Na koniec – do obejrzenia, pośmiania się i do zapomnienia. Wyjdzie z tego najpewniej kolejny tasiemiec. Chociaż i tak nic nie przebije żółwi atakujących na zakrętach (<strong><a href="//www.animenewsnetwork.com/encyclopedia/anime.php?id=11197”">Bakumana</a></strong>).</p>
<p><a name="Fractale"></a></p>
<h2>Fractale</h2>
<h3>Opis świata i krótkie streszczenie początku</h3>
<p>Bliżej nieokreślona przyszłość (tzn określili ile lat do przodu, ale nie pamiętam taki detali) – ludzkość osiągnęła to co chciała, dobrobyt i ogólne szczęście poprzez stworzenie globalnego systemu zwanego (uwaga!) <strong>Fractale</strong>. Doszło nawet, że żyjący w pełnym konformizmie ludzie nawet już nie chcą wchodzić w interakcje z innymi ludźmi, wystawiają tylko swoje awatory, które odwalają za nich różne rzeczy (np. wychowywanie dziecka – patrz główne bohater). Byty te mają przeróżne kształty – i dziwnie wyglądało jak główny bohater, mieszkający samotnie w oddalonym domku z dwoma awatarami swoich rodziców oraz mający pasję do rupieci z (uwaga!) końca 20 wieku i początku 21, gadał z chodzącym syfonem lub też wazonem na kwiatki (odpowiednio ojciec i matka). Pies też jest jakiś taki&#8230; inny.</p>
<p>No dobra – świat już opisałem. Ale co tam się działo? Główny bohater (imienia nie pamiętam) wracając z pchlego targu z jego ulubionymi śmieciami z przeszłości widzi uciekającą przed powietrznym statkiem dziewczynę w dziwnym, sugerującym przynależność do kasty kapłanów, ubraniu. Po pewnych wydarzeniach dziewczyna ląduje u niego w domu, gdzie i tak pojawiają się  ludzie z pościgu. Nic nie wskórawszy odeszli. Po nocy kapłanka znika pozostawiając bohaterowi wisiorek/naszyjnik. W jego wnętrzu znajdowały się jakieś dane, z których chłopakowi udało się stworzyć awatara – ale innego niż inne, bo wyglądającego jak człowiek (konkretnie mała dziewczynka). Dziewczynka, która czego nie dotknie powoduje problemy. Norma.</p>
<h3>Moje odczucia</h3>
<p>Pierwsze – efekty wizualne. Widać, że maja duży budżet bo tła wyglądają przepięknie. Do tego wyczuwa się &#8216;pewne&#8217; nawiązania/bazowanie na twórczości studia Ghibli. To na plus. Kolejną rzeczą jest to, iż wyczuć można wielkość świata, który został przygotowany. Czy będzie podobnie jak w przypadku <strong><a href="//www.animenewsnetwork.com/encyclopedia/anime.php?id=2294”">Last Exile</a></strong>? To się okaże za jakiś czas. Póki co jest dobrze.</p>
<p>Jedyne do czego mogę się przyczepić, to taka &#8216;alergia&#8217; na wszystko w anime co porusza temat kultów i religii. Skrzywienie po tym co serwują w <strong><a href="//www.animenewsnetwork.com/encyclopedia/anime.php?id=10044”">Toaru majutsu no Index</a></strong> (którego drugi sezon oglądam). Do tego pojawia się frakcja walcząca z systemem, wytłumaczenie czemu system jest zły – pierze ludziom mózgi. Norma?</p>
<p>Inny minus to seyiu głównego bohatera – ostatnio oglądałem <strong><a href="//www.animenewsnetwork.com/encyclopedia/anime.php?id=10527”">Saki</a></strong> (swoją droga bardzo mi się podobał ten tytuł – ciekawy i wciągający sposób mówienia o mahjongu), gdzie jedną z postaci udźwiękowiała ta sama pani. I była to postać żeńska, a tu mamy chłopaka. Niesmak pozostaje.</p>
<p>Na koniec – warto imho zobaczyć. Graficznie stoi całość na bardzo wysokim poziomie. Fabuła zapowiada się na coś głębszego, zwłaszcza patrząc na to co leci równolegle, ale o tym za chwilę i nieco niżej. No i wielki świat. O ile nie przytną go na potrzeby jakiś głupot jak tsundere/moe/yandere (wątpię)/panty-shotów i innych &#8216;cool stuff&#8217; aka &#8216;selling pointów&#8217;&#8230;</p>
<p><strong>Fractale</strong> ma fajny opening, tak poza konkursem:</p>
<span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://drzejan.wordpress.com/2011/02/12/co-tam-ciekawego-z-anime-w-sezonie-%e2%80%98winter-2011%e2%80%b2/"><img src="http://img.youtube.com/vi/mptsE3i0Ao4/2.jpg" alt="" /></a></span>
<p><a name="IS"></a></p>
<h2>IS: Infinite Stratos</h2>
<h3>Opis świata i krótkie streszczenie początku</h3>
<p>Znowu pewna, niezbyt odległa przyszłość. Rzecz jasna Japonia. W międzyczasie ludzkości udało się stworzyć roboty (oczywiście prototyp by Japończycy), które mają pomagać w walce z bliżej nieokreślonym przeciwnikiem w przyszłości. Z tego co zrozumiałem oglądając anime – roboty miały wspomóc płeć słabszą, dlatego też pilotować je mogą tylko kobiety. Dla nich też stworzono specjalną szkołę, w której uczą się pilotować. Są nawet jakieś międzynarodowe zawody, gdzie panie mogą się sprawdzać. </p>
<p>Ważną informacją w świecie jest to, że jest ograniczona ilość robotów (chyba nazywają się IS, ale co za różnica, nie?), gdyż twórczyni (Japonka) zaginęła bez wieści.</p>
<p>Zatem wiadomo gdzie – a właściwie to o czym jest? Główny bohater jest cudakiem na skalę planetarną. Jedyny facet, który może pilotować te roboty. A jak może, to i ląduje w szkole, gdzie (uwaga!) są same dziewczyny. Big fukken harem. Na miejscu okazuje się, że jego klasę będzie uczyć bohaterka wcześniej wspomnianych zawodów, idolka tłumów i ogólnie&#8230; starsza siostra protagonisty. Do tego w klasie wylądowała (na starcie) jego koleżanka z dzieciństwa, która całkowicie przypadkowo okazała się być&#8230; młodszą siostrą wielkiej twórczyni robotów – tej co zaginęła.</p>
<p>Po drodze jest też walka o stanowisko przewodniczącego/przewodniczącej w klasie, która skończyła się starciem pomiędzy protagonistą a tsundere z UK (oczywiście walka w robotach). Po walce ktoś zrobił dziewczynie pranie mózgu i zrobiła się jak roztopione masło względem bohatera. Dalej pojawia się (uwaga!) druga przyjaciółka z dzieciństwa ™ &#8211; starsza w stażu od tej pierwszej, bazowej. Jeszcze dalej pojawia się drugi chłopak z Francji mogący pilotować roboty. Jest tylko jedno małe ale – wcale nie widać, że ten chłopak ma mały sekret i nie bez przyczyny unika przebierania się w męskiej szatni przed treningiem&#8230;</p>
<h3>Moje odczucia</h3>
<p>Nie traktuję tego tytułu poważnie (co widać w streszczeniu powyżej). Zwłaszcza, jak w ramach jednego chorego haremu (wszystkie walczą o to by być z główny bohaterem, który jest ciapą) pojawiają się dwie przyjaciółki z dzieciństwa. Oglądam bo leci i by się pośmiać. Tytuł na liście do porzucenia.</p>
<p>No i cały czas czekam na fabułę. Lub chociaż jej zapowiedź. A widziałem pierwsze 5 odcinków&#8230;</p>
<p><a name="Zombie"></a></p>
<h2>Kore wa Zombie Desu ka?</h2>
<h3>Opis świata i krótkie streszczenie początku</h3>
<p>Normalny świat. Nasze czasy (pewna odmiana, nie?). Bohater jest typowym i normalnym uczniem liceum. Prawie – nie żyje, jest zombie. Zginął zabity przez seryjnego zabójcę kręcącego się po okolicy, ale jednak został wskrzeszony przez spotkaną przy sklepie dziewczynę, którą komunikowała się z nim przez wiadomości zapisane na kartkach papieru. Tak – owa dziewczyna ubrana w zbroję nie wywołała jakieś zdziwienia wśród ludzi. W końcu to Japonia. Nie takie rzeczy tam chodzą po ulicach. </p>
<p>To co przydarza się bohaterowi? W pierwszym odcinku przecinają go na pół, potrąca go samochód, łamią mu się ręce i ucieka w przebraniu &#8216;masou&#8217; (nie mahou!) shoujo (czyli jest czymś co nie do końca jest czarodziejką). Czemu jest w przebraniu? Bo po tym jak spotkana czarodziejka przecięła go na pół (swoją magiczną bronią – piłą spalinową&#8230;) i jak chciała mu wymazać pamięć straciła moce i przy okazji ubranie&#8230; </p>
<p>Do tego cudownego zespołu należy jeszcze dodać tsundere – wampira ninja czy też ninja wampira z ukrytej wioski (wcale nie trąci nawiązaniem do pewnego lisowatego chłopca, który przeżył technikę &#8217;1000 lat bólu w wiosce Konoha&#8217; <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />   ). Jednak ciągłe poniżanie głównego bohatera przez tsundere jest nudne.</p>
<h3>Moje odczucia</h3>
<p>Tu w przeciwieństwie do <strong>IS</strong> jest już zapowiedź fabuły po 5 odcinku&#8230; czy też 6. Dobrze, że przynajmniej zespół odpowiedzialny za ten tytuł nie podchodzi do niego na poważnie – nie udało by się to w ogóle strawić. I najbardziej podoba mi się to, jak koleś zamienia się w &#8216;masou shoujo&#8217; i wraz z kolejnymi boostami wewnętrznej mocy robi się coraz bardziej &#8216;cute&#8217; – pojawiają się nowe wstążeczki i inne pierdoły. Konkretnie śmiałem się z tego <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /> </p>
<p>A tak to kolejny tytuł do porzucenia jak zjedzie jeszcze z poziomem. </p>
<p>Natomiast wbrew pozorom Zombie</em> ma ciekawy opening i śmieszny ending. Do tego jeszcze <a href="//ayakofansubs.info/wp-content/uploads/2011/01/zombie02_001_20984.png">screen</a> z tsundere vampire ninja w pokoju protagonisty&#8230;</p>
<span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://drzejan.wordpress.com/2011/02/12/co-tam-ciekawego-z-anime-w-sezonie-%e2%80%98winter-2011%e2%80%b2/"><img src="http://img.youtube.com/vi/LMpuDNfq14Q/2.jpg" alt="" /></a></span>
<p><a name="LevelE"></a></p>
<h2>Level E</h2>
<h3>Opis świata i krótkie streszczenie początku</h3>
<p>Na ziemi jest wiele gatunków obcych, niektóre są pokojowo nastawione, inne zaś są agresywne. Główny bohater przyjeżdża z Tokio do jakiegoś mniejszego miasta ćwiczyć w szkolnej (licealnej?) drużynie baseballowej. W międzyczasie w pobliżu rozbił się (oficjalne stanowisko) meteoryt. Na miejscu, w apartamencie bohatera okazuje się, ze jakiś obcy człowiek – podający się za kosmitę – zamieszkał u niego, pije jego kawę i chodzi w jego ubraniach. Profilaktycznie, w mieszkaniu obok mieszka ładna dziewczyna, która przypadkiem okazuje się być córką głównego naukowca odpowiedzialnego za badanie upadłego meteorytu z wielką dziurą. Dalej nie ma co opisywać. Co chwile jakieś akcje – a to ktoś wysadza kapsułę ratunkową (meteoryt), a to znowu ktoś ginie od kopniaka i ląduje w śmietniku czy też &#8216;zombie&#8217; atakują mieszkanie głównego bohatera dorabiając na miejscu nowe otwory w ścianach. No i „<em>na twarzy dziewczyny widać, że chce być konkretnie *@!#</em>” <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<h3>Moje odczucia</h3>
<p>Jak to napisał mi <strong>Yogi</strong> aka <strong>mr czeleńdż</strong> &#8211; &#8216;wczuj sie w klimat <img src='http://s2.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_razz.gif' alt=':P' class='wp-smiley' /> &#8216; i podesłał obrazek:</p>
<p><img src="http://img825.imageshack.us/img825/6045/129079148634474.jpg" alt="Klimacik" /></p>
<p>I tak mniej więcej trzeba odbierać ten tytuł. Bo kolejne historie są coraz bardziej &#8216;oryginalne&#8217; / &#8216;ekscentryczne&#8217; &#8211; <em>colour rangers</em>&#8230;</p>
<p>Trudno tak naprawdę napisać, czy to jest dobre anime. Jest inne. Na pewno.</p>
<p><a name="Mitsudomoe"></a></p>
<h2>Mitsudomoe Zouryouchuu! </h2>
<h3>Opis świata i krótkie streszczenie początku</h3>
<p>Trójka z piekła rodem powraca. Dość szybko po pierwszym sezonie, ale co tam. Znowu lądujemy w szkole podstawowej, gdzie trzy siostry (Bliźniaczki? To czemu nazywają <em>Sadako</em> najmłodszą?) sieją postrach wśród innych. Jest <em>Wredna i sadystyczna</em> &#8211; najstarsza? Jest <em>Silna, uzdolniona plastycznie i zboczona w kierunku piersi</em> &#8211; średnia? Jest też <em>Sadako, pomost między ziemią i piekłem oraz zło wcielone</em> &#8211; najmłodsza. Więcej nie ma co pisać. Bo to anime dla ludzi, którzy widzieli pierwszy sezon.</p>
<h3>Moje odczucia</h3>
<p>Graficznie nic się nie zmieniło. Pierwsze dwa odcinki to lipa – nie było najważniejszej postaci serii, ojca dziewczynek, którego co chwila policja łapie podejrzewając o popełnienie pewnego przestępstwa (bo tak wygląda). Do tej pory było kilka genialnych momentów, ale mam wrażenie że pomysł się wypala. Przynajmniej dla mnie. Raczej nie dropnę – seria teoretycznie będzie miała tylko 8 odcinków. </p>
<p><a name="Oniichan"></a></p>
<h2>Onii-chan no Koto nanka Zenzen Suki Janain Dakara ne!!</h2>
<h3>Opis świata i krótkie streszczenie początku</h3>
<p>Zboczony chłopak (licealista?) ma siostrę, która ma swoje zboczenia skierowane w stronę swojego zboczonego brata. Ale nie bójcie się – nie będzie kazirodztwa. Nie są &#8216;blood-related&#8217;. I co chwilę to powtarzają na wypadek jakby ktoś zapomniał. Tam gdzieś dalej pojawiają się kolejne &#8216;konkurentki&#8217; do protagonisty – na szczęście twórcy pomogli widzowi i może z łatwością rozpoznać je po fryzurze. Bo twarze są takie same&#8230;</p>
<h3>Moje odczucia</h3>
<p>Praktycznie rzecz biorąc już dropnięte. Dno i pierdyliard metrów mułu. Hołd tym, którzy obejrzą do końca. Chociaż gorzej niż przy <strong><a href="//www.animenewsnetwork.com/encyclopedia/anime.php?id=11603”">Yosuga no Sora</a></strong> chyba nie będzie. Omijać szerokim łukiem – na wszelki wypadek przysypać wapnem&#8230;</p>
<p><a name="YumekuiMerry"></a></p>
<h2>Yumekui Merry</h2>
<h3>Opis świata i krótkie streszczenie początku</h3>
<p>Ponownie mamy licealistę, który wiedzie spokojne życie. Mieszka wraz z jedną dziewczyną i jej ojcem (który wygląda na rasowego siepacza yakuzy), który prowadzi kawiarnie. Chłopak jest członkiem jakiegoś tam klubu (nie zapamiętałem teraz, coś literacko-dziennikarskiego?), wiedzie normalne życie. Oczywiście z pozoru. Norma czy standard?</p>
<p>Dlaczego z pozoru? Od &#8216;zawsze&#8217; miał dar przepowiadania ludziom typu snu jaki dany zawodnik będzie miał następnej nocy. Wystarczyło, ze robił kółko dotykając kciuka i palca wskazującego, zaglądał przez nie i widział &#8216;kolory&#8217;. Cool stuff – ale co z tego? A co się stanie jak weźmie i popatrzy przez swój otworek na lustro? Zobaczy, że będzie miał znowu koszmar. Koszmar bardzo rzeczywisty, w którym armia kotów próbuje go porwać i przerobić w kapsułę dla swojego szefa – by ten mógł przejść do świata rzeczywistego. </p>
<p>Gdzieś tam w międzyczasie pojawia się dziewczyna w fikuśny stroju (zaprzeczającym wszystkim prawom fizyki oraz dobrego smaku – przynajmniej dla nie których, mnie się podoba XD), która ot tak włazi do snów innych. Przy okazji kopiąc tyłki co poniektórym szefom stada kotów. I wtedy też, po takim skopaniu tyłków okazuje się, ze stwory ze świata snów chcą przechodzić do świata rzeczywistego, zaś dziewoja (a jakże!) ma amnezję i nie wie skąd się wzięła, ale wie, że chce wrócić do domu &#8211; świata snów.</p>
<p>I tak mniej więcej zawiązuje się współpraca pomiędzy bohaterem a <strong>Merry</strong>, gdyż tak ma na imię dziewczyna. On wyszukuję ludzi, w których stwory z świata snów wlazły, zaś ona pokonuje ich w celu uzyskania odpowiedzi na pytanie kim jest.</p>
<h3>Moje odczucia</h3>
<p>Początkowy zapowiadało się, że będzie to lekka komedia. Jednak z każdym kolejnym odcinkiem jest coraz gęstsza atmosfera. Mnie się podoba zważywszy na fakt, że to co jest inne, do obejrzenia nie zachęca. A tu jest nawet fabuła! No i po raz kolejny jest ciekawy opening:</p>
<span style="text-align:center; display: block;"><a href="http://drzejan.wordpress.com/2011/02/12/co-tam-ciekawego-z-anime-w-sezonie-%e2%80%98winter-2011%e2%80%b2/"><img src="http://img.youtube.com/vi/VTUov7rqQ40/2.jpg" alt="" /></a></span>
<h2>Podsumowanie?</h2>
<p>Jak widać, jest sporo słabszych, pozbawionych fabuły komedii i pochodnych tego gatunku. Na szczęście jednak pojawia się coś, co ma jako taki sens. I nie jest tego za dużo, to może uda mi się oglądać przynajmniej te dwa-trzy tytuły na bieżąco.</p>
<p>Oczywiście nie opisałem wszystkich nowych anime – tylko to co odpaliłem, zobaczyłem i w niektórych przypadkach chciałbym zapomnieć o istnieniu. Rzecz jasna nie zabrakło w tym sezonie czegoś tsundere – kolejna instancja podobna do Shakugan no Shana, Toradora, Zero no Tsukaima, Taigi i 6 robaczków- <a href="//www.animenewsnetwork.com/encyclopedia/anime.php?id=11721”">Dragon Crisis</a></strong>. Ale to już pominę milczeniem.</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/drzejan.wordpress.com/636/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/drzejan.wordpress.com/636/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/drzejan.wordpress.com/636/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/drzejan.wordpress.com/636/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/drzejan.wordpress.com/636/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/drzejan.wordpress.com/636/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/drzejan.wordpress.com/636/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/drzejan.wordpress.com/636/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/drzejan.wordpress.com/636/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/drzejan.wordpress.com/636/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/drzejan.wordpress.com/636/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/drzejan.wordpress.com/636/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/drzejan.wordpress.com/636/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/drzejan.wordpress.com/636/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=drzejan.wordpress.com&amp;blog=8976137&amp;post=636&amp;subd=drzejan&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://drzejan.wordpress.com/2011/02/12/co-tam-ciekawego-z-anime-w-sezonie-%e2%80%98winter-2011%e2%80%b2/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>0</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/a6cbc199c8c77ab7b1896d63717e8697?s=96&#38;d=identicon&#38;r=PG" medium="image">
			<media:title type="html">drzejan</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://img825.imageshack.us/img825/6045/129079148634474.jpg" medium="image">
			<media:title type="html">Klimacik</media:title>
		</media:content>
	</item>
		<item>
		<title>O paru rzeczach, coś.</title>
		<link>http://drzejan.wordpress.com/2011/02/10/o-paru-rzeczach-cos/</link>
		<comments>http://drzejan.wordpress.com/2011/02/10/o-paru-rzeczach-cos/#comments</comments>
		<pubDate>Thu, 10 Feb 2011 15:44:17 +0000</pubDate>
		<dc:creator>drzejan</dc:creator>
				<category><![CDATA[anime]]></category>
		<category><![CDATA[Random]]></category>
		<category><![CDATA[studia]]></category>
		<category><![CDATA[Neon Genesis Evangelion]]></category>
		<category><![CDATA[visual novel]]></category>

		<guid isPermaLink="false">http://drzejan.wordpress.com/?p=623</guid>
		<description><![CDATA[Jak praktycznie co każdą notkę zacznę od tego, ze dawno nic nie pisałem. I jest to prawda, bo nie pisałem nic od niemalże dwóch miesięcy. Nie to, że mi się nie chciało, ale jakoś czasu nie było. Do tego weny brakowało i ogólnie&#8230; nie chciało mi się. Bo o czym miałbym pisać? przerwa techniczna Studia [...]<img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=drzejan.wordpress.com&amp;blog=8976137&amp;post=623&amp;subd=drzejan&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></description>
			<content:encoded><![CDATA[<p>Jak praktycznie co każdą notkę zacznę od tego, ze dawno nic nie pisałem. I jest to prawda, bo nie pisałem nic od niemalże dwóch miesięcy. Nie to, że mi się nie chciało, ale jakoś czasu nie było. Do tego weny brakowało i ogólnie&#8230; nie chciało mi się. Bo o czym miałbym pisać? <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p><span id="more-623"></span></p>
<p style="color:#161410;">przerwa techniczna</p>
<h2>Studia</h2>
<p>Tak jakoś wyszło, że właśnie skończyłem ostatni realny semestr na studiach. Kurcze, ale ten czas zleciał – a dopiero co szedłem na pierwsze ćwiczenia z matematyki dyskretnej na pierwszym roku, pierwszym semestrze pierwszego dnia nauki. Nie będę miał już wykładów, na których będę przeglądał sieć, czytał książki, czytał mangi, pocinał z kolegami po wifi w wormsy/unreal tournament, przechodził Half-Life 2 (i wszystko to na gładziku, bez myszki!). Nie obejrzę też ani jednego odcinka dobrego anime lub początku Ally McBeal <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Nie to by rysował się obraz mnie, ignorującego wykładowców. Po prostu niektóre wykłady miały za mało treści by się do nich przykładać. Byłbym zapomniał, grałem jeszcze w Mario oraz Horeosów 3 <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Cóż, było, minęło – trzeba iść do przodu. Praca dyplomowa sama się nie napisze. No, ale by jeszcze tak &#8216;stylowo&#8217; skończyć semestr i ogólnie edukację stwierdziłem, że zrobię coś teoretycznie niemożliwego. Tak, tym razem nie miałem żadnego combo-break&#8217;a. Na karcie i w indeksie mam średnią 5.0. Na ostatnim semestrze. Jak to ostatnio powtarzam – <em>fukken awusome</em>.</p>
<h2>Ścierwoszczury</h2>
<p>Określenie, które wymyśliłem na poczekaniu, bo byłem zdenerwowany. Z czasem coraz bardziej mi się podobało. Ale do rzeczy – z natury jestem człowiekiem spokojnym i naprawdę nie mam jakoś wewnętrznej potrzeby gnojenia ludzi. Co innego, jak mam zewnętrzne naciski na moją osobę. Tak jakoś wyszło, że od pewnego czasu starzeję się w jednej firmie w moim pięknym mieście na bardzo odpowiedzialnym stanowisku gdzie wykonuję bardzo odpowiedzialne rzeczy. Czyli niezbyt ważne rzeczy <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' />  Robię sobie spokojnie co mi dali do zrobienia, głównie po to by podłapać doświadczenie w obrabianej przeze mnie materii. Fajnie.</p>
<p>A teraz załóżmy, że wiadomość o tym, iż starzeję się w jednej firmie trafia do grupy ludzi, konkretniej współtowarzyszy niedoli na studiach w ramach specjalizacji. Większość z tych ludzi jest w porządku. Nic im do tego, co robi kto inny – sami gdzieś pracują lub kombinują na własny rachunek. Ale są też jednostki, które wciąż nie potrafią sobie załatwić choćby praktyk studencki (wymaganych do zakończenia studiów). Osoby takie często żyją w błędnym przekonaniu, że dookoła nich są życzliwe im osoby – zwłaszcza, jak nie raz jednostki te wywinęły otoczeniu <em>ciekawe</em> akcje. Wydaje mi się, że już mniej więcej naprowadziłem na główny trop.</p>
<p>Zatem taka o to jednostka zaczęła kręcić się niebezpiecznie koło kolegi, który odbył praktyki w tej samej firmie. Jednostka zaczęła się wypytywać o to co <strong>JA</strong> robię, w czym <strong>JA</strong> robię i czy w firmie nie jest potrzebna im osoba znająca się w tej materii. Pozostaje kwestia weryfikacji wiedzy owej jednostki, bo śmiem w nią powątpiewać – zresztą jak w wiele rzeczy mówionych przez tą osobę. Oczywiście, pytania do kolegi były kierowane kiedy nie było mnie w pobliżu. Natomiast przy mnie, jednostka co chwila próbowała rozmawiać na temat tego co robię w firmie. Nie wspomnę o jakiś dziwnych pytaniach na komunikatorach internetowych. Była ponoć nawet prośba o &#8216;polecenie&#8217; jednostki w firmie. Cóż – trzeźwość umysłu i jednak sprzeciw takiemu postępowaniu kolegi przygasiła zapędy. Ale ścierwoszczur pozostanie ścierwoszczurem.</p>
<p>Jestem spokojnym człowiekiem. Całkowicie przestałem wspominać w towarzystwie o tym co w firmie tak właściwie robię czy też całkowicie pomijam aspekt, że cokolwiek gdziekolwiek robię. Na wszelki wypadek. Bo nie lubię jak ktoś mi kombinuje za plecami i w rejonach, gdzie owe plecy tracą swą szlachetną nazwę.</p>
<h2>Anime</h2>
<p>Szczęśliwe zakończył się poprzedni sezon (Fall 2010), gdzie miałem najwięcej dropów w całej swojej historii oglądania anime. Po prostu tyle serii mnie zawiodło. Ale to już przeszłość. Teraz trwa sezon Winter 2011 i jest on słaby jak ostatni pies z miotu. Jeden dobry tytuł (<strong>Fractale</strong>), jeden potencjalnie dobry (nie oglądam póki co &#8211; <strong>Level E</strong>), jeden mhroczny (<strong>Yumekui Merry</strong>) oraz od cholery komedii (<strong>Korewa Zombie desu ka?</strong>, <strong>Infinite Stratos</strong>, <strong>Beelzebub</strong>). Dodać należy coś, co stanowi kategorię samą w sobie &#8211; <strong>Onii-chan no Koto nanka Zenzen Suki Janain Dakara ne</strong>. Pozostawię ten tytuł bez komentarza.</p>
<p>Może później rozpiszę się o tym co aktualnie leci i co oglądam oraz jakie mam odczucia względem tego. Może <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<p>Natomiast bardzo mnie zasmuciła wieść o tym, co się dzieje z <a href="//www.anime-gate.pl">AG</a> &#8211; wygląda na to, że nie uda mi się złożyć kolekcji Evangeliona na blu-ray&#8217;ach. Przynajmniej na bazie polskich wydań – zawsze pozostaje import z amazon.co.uk. Szkoda.</p>
<h2>VNki</h2>
<p>Po zeszłorocznym (ostatnim) Falkonie i prelekcji na nim o Visual Novel&#8217;ach dałem im szanse. Ponownie. I muszę powiedzieć jedno – to, że wszyscy traktują je jako porno-gry to jedno. Ale jeśli wczytać się w fabułę konkretnych tytułów to nieźle dają po głowie. Przy jednej (Yume Miru Kusuri) przy pani przewodniczącej (case interpersonal) doszedłem do wniosku, że nie ma <em>good ending&#8217;u</em> &#8211; jest tylko zły i gorszy&#8230;</p>
<p>Póki co na &#8216;tapecie&#8217; mam <strong>E.F ~ A Fairy Tale of the Two</strong> oraz <strong>Sharin no Kuni</strong>. Oba tytuły genialne, ale muszę mieć wenę i być pozytywnie nastawiony do świata, bo jak pisałem – nie spotkałem jeszcze dobrego zakończenia, co zdecydowanie dobija&#8230;</p>
<p>Co od razu przypomina mi, że bardzo podeszło mi anime <strong>Amagami SS</strong>. Szkoda tylko, że VNka jest tylko po japońsku i na ps2 (opierając się na <a href="//vndb.org/v1281">VNdb.org</a>).</p>
<p>Jak będę miał wenę, to opiszę coś jeszcze o tym w co gram, w co zagram i co świadomie ominę (tak Nuku, coś czuje, że jednak nie pogram w to co ty <img src='http://s2.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_razz.gif' alt=':P' class='wp-smiley' /> ). Z trzeciej strony – jak tak patrzę na sieć, to wszystko zostało już powiedziane w tej materia na polskiej scenie <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>
<h2>Nerd stuff – czyli to co inni mogą sobie odpuścić</h2>
<p>Ostatnimi czasy, po długim okresie pogoni za wydajnością, zacząłem mimo wszystko doceniać fakt, że mój komputer działa relatywnie cicho. Relatywnie. W międzyczasie dorzuciłem mu nieco ramu, bo chwilami brakowało mu pamięci. Skorzystałem też z wyjątkowo atrakcyjnej oferty przejęcie kilku bazowych podzespołów od osoby zwanej w pewnych kręgach <strong>mr Czeleńdż</strong> (po akcji z czapeczką z Ika Musume). Najpierw zasilacz przyciszył komputer by dzisiaj układ chłodzenia procesora dopełnił <em>transformacji</em>. Nie będę się za dużo rozpisywał – niech zdjęcia przemówią za siebie <img src='http://s1.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_wink.gif' alt=';)' class='wp-smiley' /> </p>

<a href='http://drzejan.wordpress.com/2011/02/10/o-paru-rzeczach-cos/olympus-digital-camera-8/' title='OLYMPUS DIGITAL CAMERA'><img data-attachment-id='627' data-orig-size='800,600' data-liked='0'width="150" height="112" src="http://drzejan.files.wordpress.com/2011/02/noctua_01.jpg?w=150&#038;h=112" class="attachment-thumbnail" alt="OLYMPUS DIGITAL CAMERA" title="OLYMPUS DIGITAL CAMERA" /></a>
<a href='http://drzejan.wordpress.com/2011/02/10/o-paru-rzeczach-cos/olympus-digital-camera-9/' title='OLYMPUS DIGITAL CAMERA'><img data-attachment-id='628' data-orig-size='800,600' data-liked='0'width="150" height="112" src="http://drzejan.files.wordpress.com/2011/02/noctua_02.jpg?w=150&#038;h=112" class="attachment-thumbnail" alt="OLYMPUS DIGITAL CAMERA" title="OLYMPUS DIGITAL CAMERA" /></a>
<a href='http://drzejan.wordpress.com/2011/02/10/o-paru-rzeczach-cos/olympus-digital-camera-10/' title='OLYMPUS DIGITAL CAMERA'><img data-attachment-id='629' data-orig-size='600,800' data-liked='0'width="112" height="150" src="http://drzejan.files.wordpress.com/2011/02/noctua_03.jpg?w=112&#038;h=150" class="attachment-thumbnail" alt="OLYMPUS DIGITAL CAMERA" title="OLYMPUS DIGITAL CAMERA" /></a>
<a href='http://drzejan.wordpress.com/2011/02/10/o-paru-rzeczach-cos/olympus-digital-camera-11/' title='OLYMPUS DIGITAL CAMERA'><img data-attachment-id='630' data-orig-size='600,800' data-liked='0'width="112" height="150" src="http://drzejan.files.wordpress.com/2011/02/noctua_04.jpg?w=112&#038;h=150" class="attachment-thumbnail" alt="OLYMPUS DIGITAL CAMERA" title="OLYMPUS DIGITAL CAMERA" /></a>

<p>Opis:<br />
1. Porównanie radiatora nowego układu do zwykłego pudełka na płyty.<br />
2. Porównanie nowego radiatora do starego układu chłodzenia.<br />
3. Radiator po zamontowaniu na płycie głównej.<br />
4. Założony oryginalny wentylator.</p>
<p>Miałem nieco problemów – np. to, że nie pasowało mocowanie do oryginalnego koszyczka, przez co musiałem całość rozkręcać na płycie głównej. Ale zachowałem oryginalny backplate. Po złożeniu całości&#8230; cisza. Komp chodzi, a tu cisza. Jeszcze tylko wygrzanie pasty i wszystko w porządku <img src='http://s0.wp.com/wp-includes/images/smilies/icon_biggrin.gif' alt=':D' class='wp-smiley' /> </p>
<h2>Podsumowanie?</h2>
<p>Tak zupełnie na koniec. Postaram się częściej pisywać tu, na blogu o tym co się dzieje i co robię lub nawet w jakim jestem stanie. Pomijam pewne kwestia, nad które się żaliłem wcześniej. Nic się nie zmieniło i nie widać na horyzoncie zapowiedzi zmian&#8230;</p>
<p>Ot takie moje szczęście&#8230;</p>
<br />  <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gocomments/drzejan.wordpress.com/623/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/comments/drzejan.wordpress.com/623/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godelicious/drzejan.wordpress.com/623/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/delicious/drzejan.wordpress.com/623/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gofacebook/drzejan.wordpress.com/623/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/facebook/drzejan.wordpress.com/623/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gotwitter/drzejan.wordpress.com/623/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/twitter/drzejan.wordpress.com/623/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/gostumble/drzejan.wordpress.com/623/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/stumble/drzejan.wordpress.com/623/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/godigg/drzejan.wordpress.com/623/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/digg/drzejan.wordpress.com/623/" /></a> <a rel="nofollow" href="http://feeds.wordpress.com/1.0/goreddit/drzejan.wordpress.com/623/"><img alt="" border="0" src="http://feeds.wordpress.com/1.0/reddit/drzejan.wordpress.com/623/" /></a> <img alt="" border="0" src="http://stats.wordpress.com/b.gif?host=drzejan.wordpress.com&amp;blog=8976137&amp;post=623&amp;subd=drzejan&amp;ref=&amp;feed=1" width="1" height="1" />]]></content:encoded>
			<wfw:commentRss>http://drzejan.wordpress.com/2011/02/10/o-paru-rzeczach-cos/feed/</wfw:commentRss>
		<slash:comments>2</slash:comments>
	
		<media:content url="http://0.gravatar.com/avatar/a6cbc199c8c77ab7b1896d63717e8697?s=96&#38;d=identicon&#38;r=PG" medium="image">
			<media:title type="html">drzejan</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://drzejan.files.wordpress.com/2011/02/noctua_01.jpg?w=150" medium="image">
			<media:title type="html">OLYMPUS DIGITAL CAMERA</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://drzejan.files.wordpress.com/2011/02/noctua_02.jpg?w=150" medium="image">
			<media:title type="html">OLYMPUS DIGITAL CAMERA</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://drzejan.files.wordpress.com/2011/02/noctua_03.jpg?w=112" medium="image">
			<media:title type="html">OLYMPUS DIGITAL CAMERA</media:title>
		</media:content>

		<media:content url="http://drzejan.files.wordpress.com/2011/02/noctua_04.jpg?w=112" medium="image">
			<media:title type="html">OLYMPUS DIGITAL CAMERA</media:title>
		</media:content>
	</item>
	</channel>
</rss>
