To nie jest tylko j-pop… część II

•Luty 9, 2010 • Dodaj komentarz

Po wrzuceniu ostatniej notki o muzyce z anime doszedłem do wniosku, że chyba jednak za dużo ciąłem jeśli chodzi o listę utworów, które zaprezentowałem. Dodatkowo wyszło, że o ile coś w kodzie wyglądało nieźle, o tyle strona na bazie tego kodu z taką ilością filmów na yt potrafi ładnie zamulić przeglądarkę ;)

Zatem, teraz ciąg dalszy – w niektórych przypadkach pisałem już o anime, z którego pochodzi dana muzyka, dlatego też nie będę ponownie ich przybliżał.

Czytaj dalej

Radosny ferment własny ;)

•Luty 5, 2010 • 2 komentarzy

Wiem, że w pewnych kręgach owa potrawa uważana jest za wręcz legendarną i praktycznie nieosiągalną dla zwykłego śmiertelnika. Cóż, osobiście nie wiem skąd wzięły się takie opinie. Może dlatego, że mało komu chce się trzymać w domu coś co ‘kisi’ się przez 3 tygodnie – bo tyle mniej więcej trwa proces powstawania kimchi według posiadanego przeze mnie przepisu.

Czytaj dalej

Nie wszystko co przychodzi z zachodu jest dobre…

•Luty 1, 2010 • 5 komentarzy

Tak od mniej więcej pół roku męczy mnie jedna rzecz. Podczas semestru letniego w zeszłym roku akademickim zdarzyła się komisja akredytacyjne na moim wydziale, na moim kierunku. Oczywiście zakończyła się ona pozytywnie dla wszystkich zainteresowanych. W ramach działania komisji doszło do spotkania studentów konkretnego, akurat sprawdzanego, kierunku. Spotkanie to odbyło się pod koniec bytności komisji na wydziale. Tak jakoś wyszło, iż miałem okazję wziąć udział w tym zdarzeniu. Jeden z członków komisji, student czegoś tam w Warsiawie, wspominał podczas trwania tego spotkania o tym, iż mój wydział bardzo sumiennie wprowadza w życie system ECTS (European Credit Transfer System) i jest to jeden z niewielu wydziałów w Europie (a na pewno w Polsce), który wdrożył system w tak dużym stopniu.

Czytaj dalej

To nie jest tylko j-pop…

•Styczeń 27, 2010 • 6 komentarzy

Wspomniałem w poprzedniej notce, że jeden zawodnik z jakże czcigodnej specjalizacji (jaką jest grafika) wyskoczył mi z tekstem, że muzyka z anime to tylko beznadziejny j-popik, którego nie da się słuchać. Jako że w interesie siedzę od ładnych kilku lat, słyszałem sporo. Dlatego na takie coś nie mogłem się zgodzić.

Owszem, często zdarza się, że muzyka z openingów/endingów to po prostu zwykły crap. Ale często to nie zawsze, a op/en to nie cała ścieżka dźwiękowa w anime. Zatem, w celu udowodnienia sobie, że owy zawodnik nie miał racji, przeszukałem w pamięci to co w niej pozostało przez te lata w tematyce muzyki z anime. Poniżej znajduje się to co udało mi się odnaleźć. Kolejność przypadkowa. Nie, nie uwzględniłem osobistych preferencji ;)

Czytaj dalej…

Przerwa świąteczna

•Styczeń 1, 2010 • Dodaj komentarz

Miło, że jest teraz przerwa świąteczna. Chociaż nie, ona już się kończy – ale nie zmienia to faktu, że miło było być cały dzień w domu lub też po prostu nie iść na wydział na ‘cudowne’ zajęcia. Generalnie roboty było sporo i mimo iż ‘ferie’ już się kończą, pozostało jej sporo. Ale pewnie jakoś to będzie.

Czytaj dalej…